Reklama

Reklama

Tajner: Adam odzyska błysk i będzie wygrywał!

- Po raz pierwszy w historii polskiego narciarstwa mamy taką sytuację, że dwóch zawodników - Adam Małysz i Justyna Kowalczyk, a także podążająca za nimi grupa zawodników mają realne szanse na medale olimpijskie - uważa prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

NA RELACJĘ NA ŻYWO ZAPRASZA INTERIA.PL! POCZĄTEK KONKURSU - GODZ. 18.45

Reklama

Według prezesa Tajnera spore szanse na miejsce w czołowej szóstce konkursów olimpijskich mają skoczek Kamil Stocha, a także drużynę skoczków i sztafeta biegaczek. - Skoczkowie w drużynie mają nawet realne szanse na brązowy medal - uważa prezes. - Jeżeli wykorzystamy chociaż część szans, to igrzyska w Vancouver mogą być dla nas historyczne.

Czy Polska ma szanse w klasyfikacji medalowej rywalizować z potęgami sportów zimowych - Niemcami, Austriakami, Finami?

- Na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Libercu zajęliśmy piąte miejsce w klasyfikacji medalowej. Sęk w tym, że igrzyska to również masa konkurencji poza narciarskich, a w nich rywalizować o medale będzie nam trudno - uważa prezes PZN-u. - Niemniej trzeba walczyć o to, żeby nazbierać tyle punktów w klasyfikacji, aby to była najlepsza dla Polski olimpiada.

Największym - obok Justyny Kowalczyk faworytem do zdobycia medalu dla Polski jest w Vancouver Adam Małysz, którego jeszcze niedawno Tajner trenował. Gdy do pierwszego konkursu w Kuusamo Orzeł z Wisły się nie zakwalifikował (powiało mu w plecy), pojawiły się pesymistyczne komentarze. Prezes Tajner do końca zachowywał optymizm, wierzył w Adama i uspokajał nastroje.

- To nie tylko wiara w dobra robotę, którą Lepistoe potrafi wykonać, co już nieraz udowodnił. Ale też miałem na uwadze statystykę wcześniejszych występów Adama. Od kilkunastu lat Adam Małysz od połowy lutego do marca zyskuje drugi szczyt formy. Od początku liczyłem, że historia się powtórzy. I faktycznie, Adamowi na miesiąc przed igrzyskami - od konkursu w Zakopanem forma zaczęła zwyżkować. Tuż przed igrzyskami Małysz z trenerem Lepistoe odpuścili obciążenia treningowe, a to powinno zapewnić jedyny element, którego brakowało naszemu skoczkowi - błysk - ma nadzieję prezes Tajner.

ZOBACZ CAŁY WYWIAD Z PREZESEM TAJNEREM:

Rozmawiał: Michał Białoński

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Małysz: Stawiam wszystko na jedną kartę

Adam po kwalifikacjach: Miałem oczy jak ziemniaki

"Przez dwa dni polowali na Adama!"

Małysz poleciał dalej niż rekord skoczni!

Adam Małysz najgorsze ma już za sobą!

Wołowski: Małysz - reaktywacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama