Reklama

Reklama

Szymon Pawłowski wrócił w wielkim stylu

Czy można być jednocześnie pechowcem i szczęściarzem? Tak, pod warunkiem, że nazywasz się Szymon Pawłowski. Grudzień to gorący okres w życiu 24-letniego futbolisty Zagłębia Lubin.

4 grudnia popularnemu "Szymkowi" urodziła się córeczka Hania, zaś sześć dni później utalentowany zawodnik ponownie założył koszulkę z orzełkiem na piersi. Po prawie trzech latach przerwy!

Pawłowski w meczu z Bośnią i Hercegowiną pojawił się na murawie w drugiej połowie wraz ze swoim klubowym kolegą - Dawidem Plizgą. Swoją obecność w tureckiej Antalyi zaznaczył asystą przy drugiej bramce Pawła Brożka i udowodnił, że w perspektywie Euro 2012 może stanowić znakomitą alternatywę dla Jakuba Błaszczykowskiego.

Reklama

Motor napędowy lubińskiej ekipy od lat uchodzi za jednego z najzdolniejszych polskich piłkarzy, jednak jego karierę w znacznym stopniu zahamowały liczne perturbacje zdrowotne. Wychowanek Pomorzanina Sławoborze przez ostatni rok częściej niż ligowe boiska odwiedzał gabinety lekarskie. Od kilku tygodni Szymek jest już jednak zdrowy i ponownie stanowi o sile drużyny prowadzonej przez Marka Bajora. Szkoleniowiec lubińskiego zespołu obdarzył go nawet opaską kapitańską. W obecnym sezonie pomocnik "Miedziowych" wystąpił w zaledwie siedmiu spotkaniach, ale mimo to już zdążył zwrócić na siebie uwagę selekcjonera Franciszka Smudy.

Warto dodać, że Pawłowski w drużynie narodowej debiutował w 2007 roku za kadencji Leo Beenhakkera. Wówczas przeciwnikiem biało-czeronych była ... Bośnia i Hercegowina.

Dowiedz się więcej na temat: Stylu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje