Reklama

Reklama

Szymon Kołecki: Liczę na cztery medale MŚ sztangistów

Na cztery medale, trzy mężczyzn i jeden kobiet, liczy prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Szymon Kołecki w rozpoczynających się w niedzielę we Wrocławiu mistrzostwach świata.

- W kategorii 94 kg może być jednak ciężko, bo jest dwóch mocnych Kazachów - zastrzegł Kołecki. Dodał też, że niewiadomą jest forma Marcina Dołęgi.

- U kobiet liczę na dobry występ i jeden medal w kategorii 48 kg. W przypadku mężczyzn mówiłem o trzech medalach, ale w kategorii 94 zgłosiło się dwóch mocnych Kazachów i jeżeli potwierdzą wyniki, może być trudno o miejsce na podium. Niespodziankę może za to sprawić Zwarycz - podkreślił prezes PZPC.

Krzysztof Zwarycz (Górnik Polkowice) na wrześniowych MME do lat 23 sięgnął po złoty medal. W kategorii 85 kg w dwuboju uzyskał 365 kg.

Reklama

Pytany o jednego z kandydatów do medalu Marcina Dołęgę (Zawisza Bydgoszcz), którego dopadły problemy zdrowotne, Kołecki stwierdził: "Marcin ma naciągnięty mięsień brzucha. Rozmawiałem z nim w poniedziałek wieczorem i nie sądzę, aby go wykluczyło to z mistrzostw. Marcin miał przez dwa, trzy dni zmniejszyć treningi. Liczę na niego cały czas. Chociaż nie można niczego teraz wykluczyć".

Kwestią pozostaje, jak uraz w ostatnim cyklu przygotowań do mistrzostw może wpłynąć na formę Dołęgi. Kołecki, który sam przez lata z sukcesami walczył na mistrzowskich imprezach, nie ukrywa, że na pewno odbije się to fizycznie na zawodniku. Nie w tym jednak widzi największy problem.

- Bardziej się to może odbić psychicznie na zawodniku. Taki uraz zaburza przygotowania, a to z kolei wzbudza niepewność. I nie chodzi tylko o ciężarowców, ale o każdego sportowca. Jak się to odbije na Marcinie, trudno mi przewidzieć w tej chwili. Na pewno nie jest mu jednak łatwo - powiedział Kołecki.

Mistrzostwa rozpoczynają się w niedzielę. Pierwsi zawodnicy we Wrocławiu mają się pojawić 17 października.

- Jesteśmy na ostatnim etapie przygotowań. Co chwilę wychodzą jakieś problemy, ale się tego spodziewaliśmy i radzimy sobie. W środę rozpoczynają się posiedzenia trzech komisji - medycznej, trenerskiej i sędziowskiej. Następnie jest zarząd światowej konfederacji oraz kongres, a w niedzielę pierwsza kategoria i oficjalne otwarcie mistrzostw - podkreślił prezes PZPC.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama