Reklama

Reklama

Sztangista Roman Kliś kolejną ofiarą śmierci sportowców na drodze

Trwa feralna seria tragicznych śmierci sportowców w wypadkach drogowych. W ubiegły piątek (2 czerwca) świat polskiego sportu stracił wielokrotnego medalistę i rekordzistę Polski - sztangistę Romana Klisia. Jadący motocyklem na trening zawodnik zderzył się z samochodem osobowym. Pogrzeb sportowca odbędzie się w najbliższą środę.

Kilka tygodni temu światem wstrząsnęła wiadomość o śmierci kolarza Michela Scarponiego. Zawodnik został śmiertelnie potrącony przez samochód na treningu. W połowie kwietnia, również w wypadku drogowym zginął, reprezentujący Wielką Brytanię, wicemistrz olimpijski w skoku wzwyż - Germaine Mason. Zawodnik wracał motocyklem do domu i z niewyjaśnionych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. 

W wyniku wypadku drogowego zmarł także pod koniec marca brytyjski kolarz Mike Hall. Zawodnik został potrącony przez samochód w trakcie wyścigu Indian Pacific Wheel Race. Kolarze na takie tragedie są najbardziej narażeni. Od 2000 roku w profesjonalnych wyścigach zginęło aż 22 sportowców uprawiających tę dyscyplinę. 

Reklama

Tragiczne wydarzenie z udziałem polskiego sztangisty - Romana Klisia miało miejsce w piątek (2 czerwca), w miejscowości Gogolin. Zmierzający motocyklem na trening sportowiec zderzył się z osobowym volkswagenem. Jak poinformowano na oficjalnej stronie Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów (PZPC), ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca osobówki nie ustąpił pierwszeństwa.

Roman Kliś zmarł po godzinnej reanimacji. Sztangista doznał poważnych, wewnętrznych obrażeń.

Polski Związek Podnoszenia Ciężarów poinformował, że pogrzeb zawodnika odbędzie się w środę 7 czerwca o godz. 15.00 w kościele św. Anny i św. Joachima w Gogolinie-Karłubcu. Rodzina sztangisty zaapelowała, żeby na pogrzeb nie ubierać się na czarno, ale założyć pogodne, najlepiej białe stroje. 

"Ostatnio rozmawialiśmy o tym, że już czas rozpocząć przygotowania do mistrzostw Polski. Romek miał problemy z kolanami i dlatego zrobił sobie przerwę w mocnych ćwiczeniach. W piątek jechał motorem na trening. Na motocyklu zawsze spokojny, jako kierowca. Po prostu zostawiał samochód żonie, by mogła jeździć z dwójką dzieci. Romek junior ma niespełna dwa i pół roczku, Laura niecały roczek. Boże, aż mi trudno o tym mówić. Dwanaście lat razem, dzień w dzień w jednej sali treningowej" - mówił cytowany na oficjalnej stronie PZPC sztangista Tomasz Rosoł, bliski kolega Romana Klisia.

Na początku maja Roman Kliś obchodził 29. urodziny. Treningi ze sztangą rozpoczął w wieku 12 lat. Odnosił sukcesy zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Był członkiem reprezentacji Polski we wszystkich kategoriach wiekowych. Na koncie miał brązowy medal mistrzostw Europy U23 i mistrzostwo Unii Europejskiej (2009). Wiele lat reprezentował barwy klubu Budowlani Opole, od 2014 roku występował w drużynie KPC Górnik Polkowice. Rok temu zdobył srebrny medal mistrzostw Polski.

AK

Dowiedz się więcej na temat: Roman Kliś | podnoszenie ciężarów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje