Reklama

Reklama

Szewczyk: Jesteśmy na siebie wściekli!

Długie przestoje w grze i szkolne błędy kosztowały "Biało-czerwonych" porażkę w bardzo ważnym spotkaniu z Serbią. - Zabrakło nam konsekwencji i dokładności - przyznaje rezerwowy środkowy naszej drużyny, Szymon Szewczyk.

- Jesteśmy na siebie wściekli. Przede wszystkim pierwszą kwartę przegraliśmy jednym punktem, a powinniśmy ją wygrać kilkunastoma! - denerwuje się Szewczyk. - Potem przegraliśmy mecz przez głupie błędy - dodaje.

26-letni zawodnik ma pretensje do siebie i kolegów o to, że nie zrealizowali na parkiecie założeń taktycznych. - Zagraliśmy niekonsekwentnie i niedokładnie, czyli zupełnie inaczej niż oczekiwał od nas trener i fantastyczni kibice - podkreśla Szewczyk.

W pewnym momencie trener Katzurin dokonał kilku zmian i rezerwowi zniwelowali 14 z 16 punktów straty do Serbów. Do zwycięstwa to jednak nie wystarczyło. - Trener postawił wszystko na jedną kartę. Staraliśmy się, ale na Serbów to było za mało. Kolejny mecz musimy wygrać - deklaruje zmiennik podkoszowych graczy reprezentacji Polski.

Reklama

Dariusz Jaroń, Łódź

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL