Reklama

Reklama

Szewczenko zapewnił Ukrainie awans

Początek imprezy nie decyduje o ocenie zespołu. Tak o występie w finałach piłkarskich mistrzostw świata mogą myśleć Ukraińcy.

W swoim pierwszym meczu z turnieju doznali klęski przegrywając z Hiszpanią aż 0:4, potem jednak odnieśli dwa zwycięstwa i zajęli drugie miejsce w grupie H awansując do 1/8 finału.

Reklama

W piątek podopieczni Oleha Błochina, którzy debiutowali na mistrzostwach świata, pokonali w Berlinie Tunezję 1:0. Gola na wagę trzech punktów i awansu do dalszej fazy turnieju zdobył Andrij Szewczenko wykorzystując w 69. minucie rzut karny podyktowany za faul właśnie na nim.

Gwiazda do niedawna AC Milan, a od nowego sezonu Chelsea Londyn, nie zawiodła w decydującym momencie, pomylił się za to sędzia. Carlos Amarilla uznał bowiem, że Karim Hagui sfaulował w polu karnym Szewczenkę, gdy tak naprawdę napastnik Ukrainy potknął się o własne nogi.

Chwilę wcześniej miało miejsce inne kontrowersyjne wydarzenie. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Tunezyjczyków, piłkę ręką w polu karnym zagrał Andrij Woronin. Gwizdek arbitra z Paragwaju pozostał jednak głuchy...

Pech piłkarzy z Afryki zaczął się pod koniec pierwszej połowy. Wtedy to drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Ziad Jaziri. Grając w dziesiątkę Tunezyjczycy nie dali rady zespołowi prowadzonemu przez Błochina.

Zobacz opis meczu

Zobacz wyniki i tabelę grupy H

Zobacz galerię zdjęć z meczu Ukraina - Hiszpania

Dowiedz się więcej na temat: awans | Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje