Reklama

Reklama

Szczypiorniści z Zabrza wracają do ekstraklasy

Po czteroletniej przerwie do ekstraklasy wraca zespół piłkarzy ręcznych z Zabrza. W 2005 roku z elity spadła drużyna MOSiR, teraz, na dwie kolejki przed końcem rozgrywek 1. ligi awans zapewnił sobie NMC Powen Zabrze.

Po czteroletniej przerwie do ekstraklasy wraca  zespół piłkarzy ręcznych z Zabrza. W 2005 roku z elity spadła  drużyna MOSiR, teraz, na dwie kolejki przed końcem rozgrywek 1.  ligi awans zapewnił sobie NMC Powen Zabrze.

"Cieszymy się oczywiście z awansu. Jeszcze trwa sezon w pierwszej lidze, a my już myślimy o czekających nas rozgrywkach w ekstraklasie. Na pewno trzeba zwiększyć klubowy budżet, choćby z powodu dalszych wyjazdów. Trwają rozmowy z potencjalnymi sponsorami. Nie spodziewam się rewolucji personalnej. Dwa lata temu przyjęliśmy strategię oparcia zespołu na wychowankach i tego się trzymamy. Będą raczej retusze" - powiedział menadżer i zarazem zawodnik Powenu Michał Szolc.

Zabrzanie wygrali grupę "B" pierwszej ligi. Awans mogli świętować po niedzielnym zwycięstwie w Łodzi nad miejscowym ChKS 36:26. Na dwie kolejki przed końcem zabrzanie mają 6 punktów przewagi nad ASPR Zawadzkie. Drużyna występuje po nazwą sponsora, ale klub to Handball Zabrze.

Reklama

"Jest jasne, że na koniec każdego sezonu, któryś zespół z ekstraklasy musi spaść. I nie chcielibyśmy, żeby za rok nas to dotknęło. Ale nie ma stawiania sprawy na ostrzu noża - albo ekstraklasa albo koniec klubu. Szkolimy młodzież i chcemy rozwijać piłkę ręczną w Zabrzu. To jest najważniejsze" - dodał Szolc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL