Reklama

Reklama

Szavay wciąż bez formy

Pierwszy dzień turnieju WTA w Paryżu (z pulą nagród 700 tys. dol.) przyniósł małą niespodziankę. Z imprezą pożegnała się bowiem rozstawiona z "siódemką" Hiszpanka Anabel Medina Garrigues. Tenisistka z Walencji w pierwszej rundzie nie sprostała Kai Kanepi z Estonii.

Pojedynek Mediny Garrigues z Kanepi był bardzo nierówny. Zawodniczki grały nerwowo i miały duże problemy z utrzymywaniem własnego podania. Estonka została przełamana 4 razy, a Hiszpanka aż 7. Spotkanie trwające dwie i pół godziny ostatecznie na swoją korzyść rozstrzygnęła Kanepi i dzięki wynikowi 3:6, 6:2, 7:5 awansowała do kolejnej rundy.

Reklama

Tymczasem Węgierka Agnes Szavay wciąż nie potrafi odnaleźć formy z poprzedniego sezonu. Tym razem przegrała mecz ze zdobywczynią 4. miejsca na Olimpiadzie w Pekinie, Chinką Na Li 7:6(6), 6:2. Węgierka zaprezentowała fatalny serwis - miała na swoim koncie aż 11 podwójnych błędów. Dodajmy, że w obecnym sezonie 20-latka z Węgier nie wygrała żadnego meczu w turniejach WTA.

W trzecim rozegranym w poniedziałek spotkaniu Rosjanka Anastazja Pawluczenkowa wygrał z "dziką kartą" z Francji - Virginie Razzano.

Wyniki poniedziałkowych meczów pierwszej rundy:

Na Li (Chiny) - Agnes Szavay (Węgry) 7:6(6), 6:2

Kaia Kanepi (Estonia) - Anabel Medina Garrigues (Hiszpania, 7) 3:6, 6:2, 7:5

Anastazja Pawluczenkowa (Rosja) - Virginie Razzano (Francja, WC) 6:4, 6:1

Dowiedz się więcej na temat: WTA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama