Reklama

Reklama

Stoper Lechii o krok od tragedii

W 21. minucie meczu PGE GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk Hubert Wołąkiewicz w starciu podbramkowym otrzymał cios tak mocny, że ocknął się dopiero po zakończeniu pierwszej połowy - informuje "Przegląd Sportowy".

"Po interwencji sztabu medycznego wróciłem na boisko, ale wkrótce dotarło do mnie, że kończy się pierwsza połowa. Pomyślałem sobie: to już? Tak szybko? W ogóle nie pamiętam tego, co się działo wcześniej na boisku" - powiedział piłkarz Lechii po meczu.

Reklama

Wołąkiewicz pamięta za to sytuację, po której Lechia straciła gola, gdy nie upilnował Tomasza Jarzębowskiego.

Dowiedz się więcej na temat: stoper

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama