Reklama

Reklama

Stoch: To dla mnie bardzo dobry dzień

Kamil Stoch w piątkowym konkursie indywidualnym Pucharu Świata w Planicy zajął siódme miejsce. To jego najlepsze osiągnięcie na mamucich obiektach. Dwa lata temu w Słowenii był ósmy.

Reklama

- Miałem tutaj w czwartek trochę kłopotów w locie. Trochę mnie bujało. Na szczęście udało się wszystko ustabilizować i dzięki temu moje skoki były dużo lepsze - powiedział Kamil Stoch.

- Obie piątkowe próby konkursowe były dobre, choć wydaje mi się, że ta druga była trochę lepsza. To był bardzo udany konkurs dla mnie. Bardzo przyjemnie się latało. Takie skoki, jakie dziś oddałem, przynoszą naprawdę wiele radości, a do tego zająłem tak wysokie miejsce - cieszył się Stoch.

- Niestety, nie udało się. W pierwszej próbie było całkiem, całkiem, w drugiej chciałem troszkę lepiej i nie wyszło - ocenił 30. w piątkowym konkursie Stefan Hula. - Miałem problem za progiem, bo narty mi nie wyszły optymalnie, a na takiej skoczni najmniejszy błąd dużo kosztuje. Niestety zabrakło trochę powietrza pod nartami, żeby w końcówce jeszcze trochę odlecieć.

- Jestem zadowolony. Zdecydowanie lepsze były wprawdzie skoki w serii treningowej, ale konkursowe też nie były najgorsze. Trochę spóźniałem wyjście z progu i nie odleciałem ponad dwieście metrów, ale jest nieźle. Jeśli w sobotę wszyscy oddamy dobre skoki, to na pewno o podium powalczymy - przekonywał Piotr Żyła, który w piątek zajął 26. pozycję.

Na sobotę zaplanowano konkurs drużynowy, a na niedzielę ostatni w tym sezonie indywidualny.

Z Planicy - Marta Pietrewicz

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje