Reklama

Reklama

"Stasiak to nasz bohater!"

- Michał Stasiak to cichy bohater meczu - twierdzi Grzegorz Bartczak po remisie Zagłębia Lubin z Koroną Kielce (2:2) w meczu na szczycie 1. ligi.

- Długo pracowaliśmy na pierwszą bramkę. Oba gole straciliśmy po indywidualnych błędach, ale nie załamało nas to. Do końca walczyliśmy o gola kontaktowego. Zdobyliśmy go i to dodało nam sił, by walczyć o jeszcze to drugie trafienie - twierdzi piłkarz lidera 1. ligi.

Korona prowadziła już 2:0, ale "miedziowym" udało się uratować cenny punkt dzięki golowi Micańskiego w 90. minucie i Stasiaka w doliczonym czasie gry.

- Wierzyliśmy w ten remis. W polu karnym robiliśmy "kocioł", staraliśmy się jak najczęściej oddawać strzały. Szczęście nam dopisało, a konkretnie Michałowi, któremu udało się umieścić piłkę w siatce. To nie pierwszy taki gol Stasiaka, tym bardziej musimy mu podziękować za tego gola. To nasz bohater - zapewnia Bartczak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje