Reklama

Reklama

Sportowcy powinni unikać mięsa z Meksyku i Chin

Niemiecka Agencja Antydopingowa (NADA) przestrzega swoich sportowców przed wyjazdami do Meksyku i Chin. W mięsie z tych krajów stwierdzono bowiem clenbuterol, który znajduje się na liście niedozwolonych środków.

"Oczywiście nie możemy zabronić zgrupowań czy urlopów w tych państwach, ale apelujemy o ostrożność w spożywaniu mięsa. Najlepiej odżywiać się w inny sposób" - napisała NADA.

Badania wykonywane przez Uniwersytet w Kolonii zostały przeprowadzone na próbkach moczu dwóch turystów, którzy w marcu przez trzy dni przebywali w Meksyku. W obu organizmach stwierdzono znaczne przekroczenie normy clenbuterolu.

Z tego powodu cierpiał także hiszpański kolarz Alberto Contador, który po teście dopingowym został zawieszony ze względu na zbyt dużą zawartość clenbuterolu w jego organizmie. Trzykrotny zwycięzca Tour de France (2007, 2009, 2010) bronił się, że substancja znajdowała się w spożytym przez niego mięsie. Ostatecznie odwieszono go, ale UCI (Międzynarodowa Unia Kolarska) oraz WADA (Światowa Agencja Antydopingowa) zgłosiły sprzeciw i sprawa trafiła do CAS (Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu). Decyzja ma zapaść przed 2 lipca.

Reklama

Clenbuterol to lek rozszerzający oskrzela. W Polsce nie jest stosowany w leczeniu ludzi, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych. W krajach europejskich został wycofany w 1988 roku. W USA, Belgii i Holandii jest dopuszczony do użytku weterynaryjnego, do leczenia ciężkiej postaci astmy u koni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje