Reklama

Reklama

Sportowcy nie milczą. Wsparli protest mediów

Środowy protest mediów był czasem ciszy bez publikowania jakichkolwiek informacji. Dzięki mediom społecznościowym była jednak szansa na to, żeby móc wyrazić swoje wsparcie lub wręcz przeciwnie – brak poparcia dla protestu. Sportowcy byli jednym z głosów, którzy zdecydowali się na własną opinię.

Facebook, Twitter, Instagram są platformami, które dają możliwość do wyrażania własnych opinii na różne tematy.

Reklama

Sportowcy nie zawsze chętnie wypowiadają się na tematy związane choćby z polityką, ale niektórzy znajdują odwagę, aby podzielić się z fanami swoim zdaniem.

Tym razem w sieci krążyły głównie tablice z białym napisem "media bez wyboru" na czarnym tle. Takową opublikowała między innymi Anna Lewandowska na swoim stories.

W ślad za żoną piłkarza Bayernu Monachium poszedł chociażby Artur Szpilka. Polski bokser również opublikował swoje poparcie dla protestu.

Marcin Gortat puścił w obieg tweet holenderskiego członka Parlamentu Europejskiego, który wyjaśnił we wpisie, że jest to dzień, w którym razem z polskimi dziennikarzami opowiada się za wolnością mediów.

Wsparcie dla akcji protestacyjnej okazał też Łukasz "Juras" Jurkowski. Zawodnik MMA opublikował post, wyłączając jednak opcję jego komentowania.

Na odważny post zdecydował się również Radosław Majdan.

"Czy tak ma wyglądać przyszłość mediów w Polsce?" - napisał były bramkarz reprezentacji Polski na Instagramie. 

AB



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje