Spodek świeci pustkami, bilety czekają w kasie

Mistrzostwa Europy koszykarzy zawitały w czwartek do katowickiego Spodka. Nieobecność Polaków w rundzie finałowej spowodowała, że w hali było mnóstwo wolnych miejsc.

Bilety na wszystkie pozostałe do końca turnieju spotkania EuroBasketu bez problemu są dostępne w kasie. Przed Spodkiem nie brakowało jednak "koników", oferujących wejściówki po cenach... znacznie niższych od oficjalnych.

Reklama

Sprzedawcy wyjaśniali, że bilety pochodzą od Litwinów, którzy pożegnali się już z turniejem. Litwę na parkiecie w Katowicach reprezentuje w tej sytuacji... grupa cheerleaderek Żalgirisu Kowno. Smutno, wobec odpadnięcia reprezentacji Polski, wyglądało stoisko z biało-czerwonymi gadżetami. Z oczywistych względów nie przyciągało klientów.

Sporym zainteresowaniem cieszyły się za to występy cheerleaderek obok Spodka i namioty z grami zręcznościowymi związanymi z koszykówką. Według medialnych doniesień na widowni miał zasiąść podczas spotkania Rosja - Serbia wicepremier Rosji Siergiej Iwanow. Jeśli był, to dobrze strzegł swojej prywatności, podczas przegranego przez Rosjan spotkania.

Spodek był przed EuroBasketem modernizowany przez osiem miesięcy kosztem ok. 80 mln złotych. Kibice na pewno najbardziej z wprowadzonych zmian zapamiętają podwieszony pod kopułą telebim w kształcie walca.

Dowiedz się więcej na temat: Spodek | bilety

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje