Reklama

Reklama

Smuda: Złe zmiany Leo

Nie milkną echa dramatycznej porażki 1:2 Polaków ze Słowakami w eliminacyjnym meczu do mistrzostw świata w RPA. Trener Lecha Poznań, Franciszek Smuda uważa, że przyczyną załamania gry naszej reprezentacji w ostatnich minutach były zmiany dokonane przez Leo Beenhakkera.

- Największym błędem były zmiany, jakie przeprowadzono, gdy strzeliliśmy gola - stwierdził "Fraz" na łamach "Przeglądu Sportowego". - Ja wiecznie jestem krytykowany, za to, że unikam robienia roszad w końcówkach spotkania. I w Bratysławie mieliśmy najlepszą odpowiedź, że mam rację. To te zmiany zrobiły nam bigos. Świetnie funkcjonowała maszyna, a tu został zmieniony jeden tryb i wszystko się posypało - uważa Smuda.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje