Reklama

Reklama

Smuda: Nie muszę być selekcjonerem!

Dzisiaj, najpóźniej jutro rozstrzygnie się, czy Franciszek Smuda podpisze kontrakt z PZPN-em na formalne objęcie funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. W siedzibie Związku dojdzie do kolejnej tury negocjacji. Franz poparcie mediów i kibiców ma od dawna.

W piłkarskiej centrali nie wszyscy chcą dać mu kontrakt, którego nie można by zerwać aż do Euro 2012. Doradcy prezesa Grzegorza Laty upierają się przy trzymiesięcznym, co najwyżej półrocznym okresem wypowiedzenia. Tymczasem tylko taki dokument może zapewnić Smudzie mocną pozycję podczas budowy kadry na ME. - Nigdzie nie jest powiedziane, że ja muszę być selekcjonerem. Jeśli się nie dogadam z PZPN-em, zostanę w Lubinie. W Zagłębiu jest mi dobrze. Mamy piękny stadion, ciekawą drużynę, która jest w trakcie budowy - powiedział Franz wysłannikowi INTERIA.PL.

Reklama

Michał Białoński, Warszawa

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Franciszek Smuda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje