Reklama

Reklama

Śmierć kibica podczas meczu futbolu amerykańskiego

Dwudziestoletni mężczyzna zginął na stadionie Soldier Field w Chicago podczas meczu ligi futbolu amerykańskiego. To drugi w ostatnim czasie śmiertelny wypadek na arenie sportowej w USA.

Do zdarzenia doszło w czasie meczu Chicago Bears z Philadelphia Eagles. Według świadków mężczyzna, którego nazwiska nie ujawniono, wspiął się na gzyms trybuny i skoczył z wysokości ok. sześciu metrów. Został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon.

Tydzień temu tragiczny wypadek wydarzył się tuż po zakończeniu meczu ligi koszykarzy NBA Los Angeles Lakers - Golden State Warriors. Niespełna trzyletnie dziecko spadło z wysokości 15 metrów. Po przewiezieniu do szpitala lekarze nie byli w stanie utrzymać go przy życiu.

Reklama

Stadion Soldier Field jest dobrze znany polskim piłkarzom, którzy rozegrali tu kilka spotkań, ostatnio 10 października z USA (2-2). Podczas mistrzostw świata w 1994 roku był areną pięciu spotkań, w tym meczu otwarcia Niemcy - Boliwia (1-0). Powstały w 1924 roku obiekt jest wpisany na listę zabytków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje