Reklama

Reklama

Skorża ma już skład na Lecha

- Prawdę mówiąc jedenastkę na mecz z Lechem Poznań miałem ustaloną w głowie już wieczorem po meczu z Cracovią - wyznał trener Wisły Kraków, Maciej Skorża.

- Mecz z Polonią Bytom miał na celu zweryfikowanie tej jedenastki i faktycznie, po tym meczu, jedną korektę wprowadziłem. Z podaniem ostatecznej jedenastki wstrzymam się do czasu, aż zobaczę w jakiej formie jest Junior Diaz po powrocie ze zgrupowania reprezentacji Kostaryki - oświadczył szkoleniowiec. Diaz powrócił do Krakowa w piątek i wziął w popołudniowym treningu zespołu.

Skorża uważa, że ranga spotkania i atmosfera na stadionie w Poznaniu nie zdeprymuje jego zawodników. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, żebyśmy ten mecz przegrali w głowach, mentalnie. Nie wyobrażam sobie, żeby któryś z zawodników miał miękkie nogi na Bułgarskiej. Graliśmy w Barcelonie, w Londynie, to były wszystko mecze przy żywo reagujących kibicach. Chociaż z drugiej strony, w Londynie nasi kibice byli głośniejsi niż cały stadion - uśmiechnął się szkoleniowiec. - Najgoręcej było chyba w Jerozolimie. Atmosfera na Bułgarskiej raczej nas będzie mobilizować - przekonywał Skorża.

Reklama

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy zapewnia, że żaden z jego piłkarzy nie będzie myślał w Poznaniu o tym, że w tym sezonie Lech już dwa razy wygrał z Wisłą. - Każdy mecz jest inny, naprawdę nie sądzę, żeby w niedzielę o 17-ej ktokolwiek myślał o tym, że Lech dwa razy w tym sezonie pokonał Wisłę.

- Są takie mecze, że wszystkim się wydaje, iż nie trzeba nikogo na nie dodatkowo mobilizować. To jednak jest złudne wrażenie - przekonuje Skorża. - Najlepszy przykład to mecz z Cracovią. Też nam się wydawało, że wyszliśmy dobrze nastawieni na to spotkanie. A potem trzeba było od nowa "mobilizować" drużynę w szatni w przerwie - ironizował Skorża, który wówczas, podczas derbów, zafundował swoim piłkarzom taką burę, jakiej nigdy wcześniej nie pamiętali. - Będę chwytał się pewnych specjalnych sposobów, by zawodnicy wyszli na ten mecz nie tylko zmobilizowani ale i z "czystą głową".

Przed meczem derbowym z Cracovią kontuzjowany Paweł Brożek pojawił się w szatni krakowskiego zespołu, by wesprzeć psychicznie kolegów. W Poznaniu jednak go zabraknie. - Paweł zostaje w Krakowie, będzie pracował indywidualnie z Filipem Pięta. Nie możemy sobie pozwolić sobie na to, by ta rehabilitacja została przerwana.

Trener Lecha Poznań, Franciszek Smuda, zasugerował na konferencji prasowej, że jego piłkarzy może nie być stać na pokonanie Wisły dwa razy z rzędu, i w lidze i w Pucharze Polski, dlatego postanowił bardziej skoncentrować się na lidze. - Skoro tak doświadczony trener tak mówi, to nie wypada się z tym nie zgodzić - stwierdził Maciej Skorża.

Wisła Kraków ma w tym sezonie poważne problemy z wygrywaniem na wyjazdach.

- Na dziesięć spotkań wygrać trzy na wyjeździe to nie jest dobry wynik - przyznał Skorża. - Pracowaliśmy nad tym, zastanawialiśmy nad tymi czynnikami, które do tej pory przeszkadzały zwyciężać na wyjazdach. Mam nadzieję, że w Poznaniu przyniesie to efekt.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL