Reklama

Reklama

Skoczkowie czekają na śnieg

- Zrealizowaliśmy cały zaplanowany program przygotowań do sezonu zimowego, teraz czekamy już tylko na śnieg - powiedział trener kadry skoczków narciarskich Łukasz Kruczek.

W piątek 31 października kadra skoczków narciarskich zakończyła zgrupowanie we włoskim Predazzo, gdzie, po raz ostatni przed rozpoczęciem sezonu zimowego, zawodnicy trenowali na igelicie. - We Włoszech mieliśmy trochę problemów z aurą, na początku zgrupowania pogoda była ładna, później przyszła jesień. Teraz będziemy pracowali nad motoryką i czekali na śnieg. Mam informacje, że w Lillehammer, Kuusamo i Rovaniemi temperatura w nocy spada poniżej zera, opadów śniegu spodziewają się na dniach. Tygodniowe zgrupowanie na pierwszym śniegu chciałbym rozpocząć 10 lub 11 listopada, tak, aby zawodnicy oddali po około 50 skoków. Później wracamy do kraju, gdzie będziemy się przygotowywali do pierwszych zawodów Pucharu Świata w Kuusamo 28 listopada - poinformował trener Kruczek.

Reklama

Tegoroczne przygotowania do sezonu zimowego przebiegały inaczej niż w latach ubiegłych. Zawodnicy mieli mniejsze obciążenia, a trener Kruczek wprowadził nowe, urozmaicone elementy treningowe. Skoczkowie wspinali się na skałkach, pracowali nad formą w parku linowym, latali na szybowcach, aby przyzwyczaić się do znacznie większej wysokości niż na skoczni. Mniej trenowano na obiektach największych, kadra miała także zajęcia na obiektach małych. - Uważam, że decyzja o powołaniu na trenera kadry Łukasza Kruczka była słuszna. Program przygotowań przebiegał bez większych problemów, w kadrze panuje bardzo dobra atmosfera, szkoleniowcy, którzy jeszcze nie tak dawno sami byli czynnymi zawodnikami, mają świetny kontakt ze skoczkami. Jestem optymistą przed sezonem, uważam, że możemy się spodziewać bardzo dobrych startów zawodników kadry - przyznał prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Starty w letnich konkursach na igelicie miały na celu zwiększenie tzw. kwoty startowej Polaków w zawodach Pucharu Świata i Kontynentalnego w sezonie 2008/2009. Dzięki dobrym wynikom reprezentacja Polski ma na początku sezonu zagwarantowane po pięć miejsc startowych w obu Pucharach. - Teraz będziemy walczyli o zwiększenie w przyszłym sezonie kwot startowych do sześciu zawodników" - dodał trener kadry. Trener Kruczek podkreślił, że zawodnicy chętnie trenowali na nowej skoczni w Wiśle Malince. - Najważniejszą imprezą sezonu będą w lutym mistrzostwa świata w czeskim Libercu. Naszym celem będzie wprowadzenie do czołowej trzydziestki konkursów indywidualnych po trzech zawodników oraz minimum szóste miejsce w konkursie drużynowym - uważa Łukasz Kruczek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje