Reklama

Reklama

Skasowane auto widzewiaka

Pomocnik Widzewa Łódź Łukasz Masłowski miał wypadek samochodowy. W jego auto wjechała ciężarówka. Na szczęście nic nikomu się nie stało - podał "Przegląd Sportowy".

Wyjazd nad morze mógł zakończyć się tragicznie. W sobotę rano kierowca ciężarówki nie zdążył zahamować i wpadł na tył auta Masłowskiego, który jechał z żoną i trzyletnim synkiem. Auto nadaje się do kasacji.

Reklama

Szczęście w nieszczęściu, że nikt nie ucierpiał, ale piłkarz z pewnością nie tak wyobrażał sobie urodziny, których 27. rocznica wypadła właśnie w sobotę.

Dowiedz się więcej na temat: szczęście | auto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje