Reklama

Reklama

Skandaliczny faul w meczu rugby. Chciał wydłubać rywalowi oczy?

Kapitan australijskiego zespołu rugby South Sydney Rabbitohs - George Burgess znalazł się po lawiną krytyki po tym, jak podczas meczu z Wests Tigers brutalnie zaatakował rywala wciskając mu palce do oczu.

Do incydentu doszło na stadionie Bankwest Stadium w Sydney.

Reklama

27-letni zawodnik Rabbitohs w bandycki sposób próbował pomóc koledze, który atakował Robbiego Faraha. To nie był przypadkowy faul, na wideo z meczu widać, jak Burgess wciska palce w oczy rywala.

W wywiadzie po meczu Farah powiedział, że Burgess przeprosił go za swoje zachowanie.

Skandaliczny atak odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych. Kibice domagają się długiego zawieszenia Burgessa. Nie brakuje osób, według których Anglik powinien zostać dożywotnio zdyskwalifikowany.

Burgessowi grozi surowa kara, bo nie było to pierwsze takie zachowanie. Niespełna przed rokiem w podobny sposób zaatakował Dallina Watene-Zelezniaka podczas meczu kontrolnego Anglii z Nową Zelandią. Wówczas zawieszono go na cztery mecze.

- To były straszne sceny, jedna z najgorszych rzeczy, jakie możesz zobaczyć na boisku. Takie zachowanie zasługuje na długą dyskwalifikację. Nie chcemy takich fauli w naszym sporcie - skomentowała dawna gwiazda National Rugby League (NRL) - Mark Riddell.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: George Burgess | rugby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje