Reklama

Reklama

"Sagan", tatuaże i harleye

Szybki wywiad przeprowadził z Markiem Saganowskim "Przegląd Sportowy". W swoim dodatku "Tempo" zamieszcza publikację w której "Sagan" opowiada o dźwiganiu sztangi, tatuażach i powrocie do jazdy motocyklem.

Napastnik Aalborga znalazł się pod gradobiciem krótkich pytań. Z odpowiedzi dowiadujemy się, że jest on prawdziwym siłaczem wśród piłkarzy.

Reklama

"Wyciskam na klatkę 95 kilogramów, więc spokojnie dorzuciłbym piątkę" - mówi zapytany czy wycisnąłby 100 kilogramów na sztandze.

Z kolei opowiadając o motocyklach zdradza, że jednak zdecydował się na powrót na jednoślad. Mimo, że po groźnym wypadku z młodzieńczych lat miał już nigdy nie jeździć na dwóch kółkach.

"Już wsiadam na motocykl. Ale nie jeżdżę szybko i nie na sportowych motocyklach, tylko głównie na harleyach" - zastrzega.

A że prawdziwemu harleyowcowi pasują barwne i wzorzyste tatuaże, Saganowski nie zawaha się przed kolejnymi ozdobami ciała.

"Zrobię sobie kilka kolejnych tatuaży" - wyjawia.

Na koniec zaś zapewnia, że kiedyś wróci do polskiej ligi.

"Ale tylko do Legii, albo do ŁKS" - obiecuje.

Dowiedz się więcej na temat: tatuaże

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama