Reklama

Reklama

Rutkowski i Hula: Wyjazd do Japonii złym pomysłem

Łukasz Rutkowski i Stefan Hula słabą postawę w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem tłumaczą wyjazdem do Japonii. Z Wielkiej Krokwi schodzili niezadowoleni i smutni, ale z nadziejami, że w sobotę będzie lepiej.

Przed tygodniem byli w Sapporo. Wielu zawodników zdecydowało się jednak zostać w Europie i skupić się na przygotowaniach do igrzysk olimpijskich w Vancouver (12-28 lutego). Z Polaków do Japonii polecieli m.in. Rutkowski i Hula.

- Brakuje mi spokojnego treningu, bo miałem tylko jeden po powrocie z Japonii. Jestem poza tym już trochę zmęczony. Wiadomo, gdyby szło dobrze i gdybym zajmował wysokie miejsca, byłoby OK, a tak to troszkę psychicznie mnie to dobija. Wyszło na to, że wyjazd do Japonii nie był dobrym pomysłem.

Cóż, trzeba trenować, robić swoje i wierzyć, że będzie lepiej" - powiedział Hula, który w Zakopanem uplasował się na 29. pozycji.

Reklama

- Wiem, że mogę skakać lepiej, dlatego nadal wierzę, że załapię się do kadry na igrzyska olimpijskie do Vancouver. To moje marzenie - dodał.

Rutkowski, który był 25., również uważa, że wpływ na jego słabszą postawę miał wyjazd do Sapporo.

- Nie mam świeżości. Wszystkie w piątek oddane skoki były spóźnione. Ale spokojnie, technicznie jest dobrze, więc nie ma co szukać, tylko trzeba poczekać, żeby trochę się zregenerować po wyjeździe do Japonii - ocenił.

Zawody w Zakopanem wygrał Austriak Gregor Schlierenzauer, drugi był Szwajcar Simon Ammann, a trzeci inny Austriak - Thomas Morgenstern. Najlepszy z Polaków, Adam Małysz, zajął piąte miejsce.

ŁUKASZ RUTKOWSKI PO PIERWSZYM KONKURSIE W ZAKOPANEM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje