Reklama

Reklama

Runmageddon, czyli Łódź pełna błota

- W Łodzi nie ma wody. Ale błoto będzie – zapewnia Tomasz Prykowski, dyrektor Runmageddonu w Łodzi. Impreza odbędzie się w sobotę 17 sierpnia na Łódzkich Błoniach. Przyciągnie nie tylko „runmageddonowe świry”, ale też całe rodziny, dzięki organizowanej tu po raz drugi w historii Runmageddonu formule Family.

Nieczęsto się zdarza, żeby na zawody w najbardziej popularnym cyklu biegów przeszkodowych można było dojechać tramwajem. A łódzka impreza odbywa się 4 km od centrum miasta, na miejsce można dojechać komunikacją miejską. Albo samochodem (wjazd od ul. Konstancińskiej). Z ulicy będzie widać startujących we wcześniejszych seriach runmageddończyków, co pozwoli zwłaszcza debiutantom zobaczyć, na co mają się przygotować.

Reklama

Specyfiką Runmageddonu jest niespotykana na innych zawodach współpraca uczestników przy pokonywaniu przeszkód. Nawet nieznajomi zawodnicy i zawodniczki chętnie sobie pomagają wdrapać się na ściankę, przejść po poręczach albo wspiąć na drabinkę. Często startują grupy znajomych - z pracy, z klubu crossfitowego itp. - tworząc drużyny o fantazyjnych nazwach. W Łodzi pobiegną m.in. "Kosmate misie", "Kozy mroku bez wyskoku", "Łódzcy rębacze", "Młode ogórki", "Bice-klaty-tarapaty" i "Biegnij kotku w rzadkim błotku".

Łódź kocha dzieci. Tak przynajmniej uważają organizatorzy łódzkiego eventu, bo postawili na formuły rodzinne. Maluchy (od 4 do 11 roku życia) będą ścigać się na trasie Kids (1 km, 10 przeszkód), starsze dzieci (12-15 lat) na trasie Junior (2 km, 15 przeszkód). A ponadto drugi raz w historii Runmageddonu zostanie rozegrany bieg w formule Family. Mogą się do niego zgłosić drużyny liczące od 2 do 5 osób wśród których musi być przynajmniej jedno dziecko (wiek 4-15 lat) i przynajmniej jeden dorosły opiekun - np. mama, ciocia i dwoje albo troje dzieci.

Dorośli (od 16 roku życia) będą się ścigać na trasach Intro (3 km, 15 przeszkód) oraz Rekrut (6 km, 30 przeszkód). Zwieńczeniem eventu będzie nocy Rekrut, na który należy wyposażyć się w latarki. - To pierwszy Runmageddon, który odbywa się nie pod Łodzią, a w samej Łodzi - zachęca dyr. Prykowski.

A już w weekend 27-28 lipca Łodzianie będą mogli "dotknąć" Runmageddonu w samym centrum miasta. Z okazji odbywających się urodzin Łodzi na ulicy Piotrkowskiej odbędzie się wielka impreza, w ramach której - w rejonie ul. Piotrkowskiej 70 - trenerzy Runmageddonu poprowadzą specjalny trening. Na ulicy rozstawionych zostanie sześć runmageddonowych przeszkód, każdy po wykupieniu biletu wstępu będzie mógł je pokonać dwukrotnie. Dodatkowo o godzinie 12. i 16. zarówno w sobotę jak i w niedzielę, trenerzy będą uczyć techniki pokonywania przeszkód.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje