Rugby. Israel Folau może wylecieć z kadry Australii za krytykę homoseksualistów

Waży się los australijskiego rugbisty Israela Folau, który miał być filarem reprezentacji w rozpoczynającym się 20 września w Japonii turnieju o Puchar Świata. Zawodnik stanął przed komisją dyscyplinarną federacji pod zarzutem zamieszczenia homofobicznego postu.

"Pijacy, homoseksualiści, cudzołożnicy, kłamcy, złodzieje, ateiści, bałwochwalcy. Piekło czeka na was. Pokutujcie! Tylko Jezus może was zbawić" - napisał w kwietniu na Instagramie.

Reklama

Z tego powodu klub New South Wales Waratahs zobowiązał się do rozwiązaniu z nim kontraktu wartości - jak szacują lokalne media - 4 mln dolarów australijskich (2,8 mln USD), a federacja zapowiedziała, że usunie go z reprezentacji.

W piątek australijskie media opublikowały wideo, na którym Folau, zwracając się do wiernych w kościele w Niedzielę Wielkanocną, mówił ze łzami w oczach o potrzebie obrony swojej wiary i nazwał siebie "żołnierzem Chrystusa".

"Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?" - cytował Ewangelię według Św. Marka. "To nasze życie jest naprawdę trudne" - dodał.

Sprawa Folau, reprezentanta Australii tongijskiego pochodzenia, podzieliła drużynę narodową. Niektórzy potępili go, ale część zawodników stanęła za nim murem.

"Wyrzućcie mnie i wszystkich innych graczy rugby z wysp Pacyfiku, ponieważ mamy tę samą wiarę chrześcijańską" - napisał na Facebooku jego kolega z reprezentacji Taniela Tupou.

Przesłuchanie Folau przez komisję dyscyplinarną odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Będzie kontynuowane następnego dnia, a werdykt komisji nie zostanie ogłoszony wcześniej niż w poniedziałek.

af/ cegl/

Dowiedz się więcej na temat: Israel Folau

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje