Reklama

Reklama

Ruch wciąż bez Niedzielana, bo złapał anginę

Andrzej Niedzielan, wracający do formy po złamaniu kości policzkowej, nie zagra w środowym meczu ligowym z Polonią Bytom z powodu anginy. Pod znakiem zapytania stoi występ tego napastnika w sobotnim spotkaniu z Legią.

- Andrzej bierze antybiotyk i nie wiem, czy do soboty będzie gotowy gry. Gdyby nie angina, byłby brany pod uwagę przy ustalaniu kadry na te dwa mecze - powiedział trener Ruchu Waldemar Fornalik podczas konferencji prasowej.

- To co najważniejsze w tym sezonie, jest jeszcze przed nami. Przed inauguracją rozgrywek na wieść o tym, że Ruch może być czwarty w ekstraklasie, chyba sporo ludzi popukałoby się w czoło. Tymczasem gramy o podium, jesteśmy w półfinale Pucharu Polski. Kiedy jesienią graliśmy z Polonią w Bytomiu - anonsowano to spotkanie jako mecz dwóch rewelacji. Dziś sytuacja obu zespołów się zmieniła - stwierdził chorzowski pomocnik Wojciech Grzyb.

Reklama

Ruch w niedzielę grał w Gdańsku z Lechią, a 4 maja zmierzy się w Szczecinie z Pogonią w półfinale Remes Pucharu Polski. - Wiem, że nikt nie przewidywał takiej kumulacji spotkań, ale dziwny jest ten kalendarz. Legia przyjedzie do nas po pięciodniowym odpoczynku. My gramy cztery mecze co trzy dni i jeszcze sobie pojeździmy po kraju. Przypomina mi się, jak pisano o zmęczeniu zawodników Barcelony podróżą autobusem na mecz Ligi Mistrzów. Na naszych piłkarzach też te podróże się odbiją. Mam takie wrażenie, że wielu cały czas czeka, kiedy ten Ruch się wreszcie "rozkraczy" i wróci na swoje miejsce. A my wciąż jesteśmy w czołówce - komentował Fornalik.

- Przed nami dwa ciekawe pojedynki, które mogą "zamieszać" w górnej części tabeli, bo i Polonia i Legia przyjadą pewnie by wygrać. Zespół warszawski jest ostatnio nieodgadniony - ani z Piastem ani z Koroną nie rozegrał wielkich meczów, jednak nie stracił goli i wygrał. Już się cieszę na tę sobotnią konfrontację - podsumował Grzyb.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy