Reklama

Reklama

Roland Garros: Roddick pod znakiem zapytania

Amerykanin Andy Roddick będzie prawdopodobnie kolejnym tenisistą ze światowej czołówki, który z powodów zdrowotnych nie zagra w wielkoszlemowym turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (z pulą nagród 17,520 mln euro) rozpoczynającym się w niedzielę.

Roddick, który odniósł 30 zwycięstw w finałach turniejów ATP, wycofał się we wtorek z powodu urazu barku z turnieju w Nicei.

Reklama

"Kontuzji doznałem jeszcze w Rzymie. Myślałem, że nie przeszkodzi mi to w grze w Nicei, ale nie jestem w stanie odbijać piłek. Ryzyko występu z takim urazem w Paryżu jest duże. Poza tym zaraz potem jest Wimbledon" - powiedział 28-letni zawodnik, były lider rankingu, zajmujący obecnie 11. miejsce.

Korty ziemne w Paryżu nie należą do ulubionych nawierzchni Amerykanina - jego najlepszy wynik to udział w czwartej rundzie w 2009 r. Inaczej rzecz ma się z trawiastymi kortami w Londynie. Urodzony w Omaha w stanie Nebraska tenisista trzykrotnie dotarł do finału (2004, 2005, 2009), ale nigdy nie udało mu się tam odnieść zwycięstwa.

We wtorek z udziału w French Open wycofał się Chilijczyk Fernando Gonzalez.

Dowiedz się więcej na temat: Andy Roddick | roland garros | tenis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama