Reklama

Reklama

Roger: Stawię się na każde wezwanie selekcjonera

Stawię się na każde wezwanie selekcjonera - zapewnił Roger Guerreiro, który przed tygodniem z Legii Warszawa przeszedł do AEK Ateny. Pochodzący z Brazylii polski piłkarz, że będzie również prywatnie odwiedzał drugą ojczyznę, ale nie... w zimie.

"Mogę zapewnić, że zawsze będę do dyspozycji selekcjonera, bez wględu na to, czy będę grał w klubie w Polsce, Grecji czy Niemczech. Jeśli otrzymam powołanie - przyjadę. Niezależnie od tego czy trenerem będzie Leo Beenhakker, czy kto inny. Oczywiście, jeśli będę zdrowy i w dobrej formie" - powiedział PAP Roger Guerreiro.

Kilka lat przed Rogerem biało-czerwoną koszulkę zakładał pochodzący z Nigerii Emmanuel Olisadebe. Obecnie w drużynie narodowej oprócz niego występuje urodzony we Francji Ludovic Obraniak.

"Ludo jest bardzo dobrym piłkarzem i dzięki niemu polski zespół jest jeszcze silniejszy. Nie ja decyduję, ale wydaje mi się, że w reprezentacji Polski nie powinno być za wielu obcokrajowców, bo tak naprawdę nie będzie to polska kadra. Ale zaznaczam, że decyzja należy do selekcjonera, władz federacji, swoje zdanie mają także kibice. My, piłkarze spoza Polski, mamy swoją dobrą postawą na boisku pomagać drużynie" - podkreślił.

Reklama

Po 3,5-letnim pobycie w Warszawie Roger rozstał się z Legią i przeniósł do AEK Ateny.

"Podpisałem czteroletni kontrakt, z którego jestem bardzo zadowolony. Będę zarabiał zdecydowanie lepiej niż w Legii, ale przecież każdy z nas pracuje po to, aby dostać lepszą propozycję. W innym przypadku nie zmieniałbym klubu. Grecy już jakiś czas temu interesowali się mną, ale mówili, że czekają na pieniądze z innego transferu. Przed tygodniem ponowili propozycję, a mój menedżer poleciał do Aten sfinalizować umowę" - poinformował.

Przed przyjazdem na zgrupowanie polskiej kadry do niemieckiego Muehlheim przez kilka dni przebywał w Grecji.

"Oglądałem mecz AEK w Lidze Europejskej, a następnego dnia trenowałem z graczami, którzy w tym spotkaniu nie wzięli udziału. Krótko rozmawiałem z trenerem, na dłuższą rozmowę umówiliśmy się po moim powrocie ze zgrupowania" - powiedział Roger Guerreiro.

W stolicy Grecji na razie mieszka w hotelu. "Szukam apartamentu i liczę na pomoc Michała Żewłakowa. Z komunikacją w drużynie nie będzie problemów, bo w AEK jest dwóch Brazylijczyków. Mam nadzieję, że pomogę w zdobyciu mistrzostwa kraju, bo w takim celu tam trafiłem" - dodał.

Roger podkreślił, że chciał przedłużyć kontrakt z Legią, lecz do porozumienia nie doszło. "Chcę mieć tylko dobre wspomnienia, a takich nie brakuje - mistrzostwo i Puchar Polski, Superpuchar, wybierany byłem najlepszym cudzoziemcem ligi. Dziękuję warszawskiemu klubowi za wszystko i życzę powodzenia. W stolicy Polski mam znajomych i jeśli tylko czas pozwoli, będę tutaj wracał. Ale nie w zimę, zdecydowanie wolę brazylijskie i greckie słońce" - zapowiedział.

Do Aten Roger zabrał m.in. polską książkę kucharską. "Sam nie potrafię gotować, ale w restauracjach jadłem pyszne potrawy, jak żurek czy pierogi. Za jakiś czas z Brazylii przyleci do mnie mama i może coś przygotuje z tej książki. Generalnie rodzina zaakceptowała mój wybór i cieszy się z przenosin do Aten. Nie miałem jeszcze czasu zwiedzić miasta, ale poznam historię i zabytki" - stwierdził.

W Muehlheim polska reprezentacja przygotowuje się do kluczowych meczów w eliminacjach mistrzostw świata. "Mamy bardzo dobry zespół i dużą szansę na wygranie wszystkich spotkań do końca kwalifikacji. To naprawdę jest możliwe. A już za rok dołączy do nas zdrowy "Wasyl" (Marcin Wasilewski będzie długo pauzował z powodu złamania nogi - przyp. PAP) i będziemy jeszcze silniejsi" - zakończył Roger Guerreiro.

Rozmawiał w Muehlheim - Radosław Giel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje