Reklama

Reklama

Rodak zatrzyma pomarańczę?

Holandia pod wodzą Marco van Bastena i prowadzona przez holenderskiego trenera Guusa Hiddinka Rosja zagrają w sobotę w Bazylei w trzecim meczu ćwierćfinałowym piłkarskich mistrzostw Europy.

Holandia pod wodzą Marco van Bastena  i prowadzona przez holenderskiego trenera Guusa Hiddinka Rosja  zagrają w sobotę w Bazylei w trzecim meczu ćwierćfinałowym  piłkarskich mistrzostw Europy.

Jeszcze do środy wydawało się, że faworyt w takim zestawieniu jest oczywisty. Holandia w wielkim stylu pokonała w grupie mistrzów świata Włochów 3:0, wicemistrzów Francuzów 4:1 i grając w mocno rezerwowym składzie Rumunów 2:0. Tymczasem Rosjanie najpierw zostali rozgromieni przez Hiszpanię 1:4, a później wymęczyli zwycięstwo 1:0 z bardzo słabo spisującą się w tym turnieju Grecją.

Jednak w decydującym o wyjściu z grupy meczu ze Szwecją Rosjanie zrobili duże wrażenie. Nie dali rywalom żadnych szans, pewnie wygrali 2:0, a mogli zdobyć jeszcze więcej bramek. Okazało się, że rosyjscy piłkarze w ćwierćfinale nie stoją na straconej pozycji. Romana Pawliuczenkę porównuje się do Ruuda van Nistelrooya, Andrieja Arszawina do Wesleya Sneijdera, a Konstantina Żyrianowa do Arjena Robbena.

Reklama

Van Basten jest jednak dobrej myśli. - Oglądaliśmy jak Hiszpania zagrała z Rosją i wyciągnęliśmy z tego odpowiednie wnioski - powiedział. Jego zespół przystąpi do meczu w najsilniejszym składzie. Nie ma kontuzjowanych, ani pauzujących za kartki. Także Rosja nie narzeka na problemy kadrowe, ale to Holendrzy wydają się być w lepszej sytuacji, bo ich podstawowi zawodnicy nie musieli grać z Rumunią i mieli tydzień na odpoczynek. Rosjanie mieli tylko dwa pełne dni na odzyskanie sił po pojedynku ze Szwecją.

- To będzie ciekawy mecz. Spotkają się dwie nacje lubiące grać w piłkę - uważa Hiddink. Według niego w sobotę można się spodziewać ekscytującego widowiska.

Obydwa zespoły spotkały się ze sobą do tej pory tylko siedem razy (licząc łącznie ZSRR i Rosję). Najbardziej pamiętny był finał mistrzostw Europy w 1988 roku w Niemczech, wygrany przez Holandię 2:0 po bramkach Ruuda Gullita i Van Bastena. Co ciekawe, we wcześniejszym meczu grupowym górą był zespół ZSRR (1:0).

W sumie Holendrzy wygrali cztery mecze, ich sobotni rywale dwa, a jedno spotkanie zakończyło się remisem. Ostatni, towarzyski mecz rozegrany 7 lutego 2007 roku w Amsterdamie, gospodarze wygrali 4:1.

Triumfator spotkania w Bazylei w półfinale spotka się ze zwycięzcą niedzielnego ćwierćfinału Hiszpania - Włochy.

Prognozowane składy:

Holandia: 1-Edwin van der Sar - 21-Khalid Boulahrouz, 4-Joris Mathijsen, 2-Andre Ooijer, 5-Giovanni van Bronckhorst, 17-Nigel de Jong, 23-Rafael van der Vaart, 18-Dirk Kuyt, 10-Wesley Sneijder, 11-Arjen Robben, 9-Ruud van Nistelrooy.

Rosja: 1-Igor Akinfiejew - 22-Aleksander Aniukow, 8-Denis Kołodin, 4-Siergiej Ignaszewicz, 18-Jurij Żirkow, 11-Siergiej Siemak, 15-Dinijar Bilialetdinow, 17-Konstantin Żyrianow, 20-Igor Siemszow, 10-Andriej Arszawin, 19-Roman Pawluczenko.

Sędziowie - główny: Lubos Michel; asystenci: Roman Slysko, Martin Balko (wszyscy Słowacja), techniczny - Massimo Busacca (Szwajcaria).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL