Reklama

Reklama

Robert walczył o przetrwanie

Robert Kubica podczas GP Węgier zajął ósme miejsce i wywalczył jeden punkt w klasyfikacji generalnej. Polak nie był zadowolony przede wszystkim z bolidu. - To była walka o utrzymanie bolidu na torze, o przerwanie, a nie o czasy - podsumował kierowca BMW-Sauber.

- Bolid słabo się prowadził, nie było przyczepności na tylnej osi. Coś jest nie tak - martwił się Kubica. - Nasi inżynierowie muszą się zastanowić.

Kubica sceptycznie odniósł się do postawy kierowców Toyoty. - Dziś byli bardzo szybcy, zobaczymy, co będzie w następnym wyścigu - stwierdził.

Kierowców Formuły 1 czeka teraz trzytygodniowa przerwa. - Wolałbym odpoczywać w lepszym nastroju, ale ten jeden punkt też jest cenny, bo było bardzo ciężko. Koncentrowałem się na utrzymaniu bolidu na torze, o przetrwanie, a nie o lepsze czasy - powiedział Polak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL