Robert Dowhan zrezygnował z funkcji prezesa ZKŻ

Robert Dowhan złożył rezygnację z funkcji prezesa Zielonogórskiego Klubu Żużlowego Falubaz. - Po dziesięciu latach odchodzę spełniony - powiedział. Dowhan był związany z klubem od dziesięciu lat, a od 2003 roku był jego prezesem.

- Klub balansował wtedy na pograniczu egzystencji w pierwszej lidze. Czasami udało mu się wejść do ekstraligi, ale składy i to wszystko, co oferował, nie pociągało za sobą sponsorów, dlatego musieliśmy wszystko odbudowywać - mówił Dowhan o początkach swojej działalności w klubie.

Reklama

W ostatnich trzech latach ZKŻ Falubaz Zielona Góra wywalczył trzy medale drużynowych mistrzostw Polski: brązowy w 2008 roku, złoty w 2009 i srebrny w 2010. - Chciałbym, by ten rok także zakończył się miejscem na podium - zaznaczył.

Jak zapowiedział, będzie działał w klubie do momentu rozliczenia wszystkich zobowiązań związanych z sezonem.

- Po sezonie 2011 Roberta Dowhana, jako działacza związanego z zarządzaniem klubem, nie będzie, ale oczywiście pozostanę kibicem, będę wspierał klub - dodał.

Po rezygnacji z funkcji prezesa Dowhan będzie mógł bez problemów zasiadać w radzie miasta Zielonej Góry.

- Dużo się mówi o tym, że będę wpisany na listę kandydatów do parlamentu. Jeżeli tak się stanie, to podejmę rękawicę i będę próbował swoich sił. A jeśli nie, to mam dwie firmy, rodzinę, mam swoje plany prywatne, życiowe i będę chciał się na tym skupić - dodał.

Przyznał, że martwi go, iż w planie rozwoju Zielonej Góry nie ma zapisanych pieniędzy na rozbudowę stadionu przy ul. Wrocławskiej, w obecnym kształcie budżetu miasta nie ma też pieniędzy na żużel.

- Czarne chmury zbierają się nad klubem z tego powodu. Miasto było dla nas partnerem i to ułatwiano pracę. Nie znaczy to jednak, że się poddamy, i że ta dyscyplina zniknie z Zielonej Góry. W tym widzę moją rolę wywiązania się ze wszystkich zobowiązań - zaznaczył.

Dowiedz się więcej na temat: Falubaz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje