Reklama

Reklama

Rekord świata w jeździe do tyłu

Norweski kolarz cyrkowy Eskil Roenningsbakken pobił rekord świata w jeździe rowerem do tyłu pokonując 142 kilometry. Poprzedni rekord przetrwał aż 45 lat.

Norweski kolarz cyrkowy Eskil Roenningsbakken  pobił rekord świata w jeździe rowerem do tyłu pokonując 142  kilometry. Poprzedni rekord przetrwał aż 45 lat.

"To bardzo specyficzna konkurencja uprawiana głównie w Niemczech i Holandii. Długość jazdy zależna jest przede wszystkim od koncentracji i wytrzymałości mięśni pleców" - powiedział Roenningsbakken, który przejechał 142,2 kilometra w ciągu siedmiu godzin. Poprzedni rekord wynosił 113,3 kilometra.

Jak wyjaśnił Norweg, "pozycja kolarza jest też specyficzna, ponieważ siedzi się nie na siodełku lecz na kierownicy odwróconym do tyłu i pedałuje w odwrotnym kierunku. Skręty są utrudnione i trzeba balansować ciałem".

29-letni Roenningsbakken jest z zawodu cyrkowcem i kolarzem amatorem, znanym na świecie ze swoich wyczynów. 6 lipca przejechał w Norwegii na wysokości 1000 metrów rowerem po 30 metrowej linie łączącej dwa szczyty nad fjordem Lysefjorden.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama