Reklama

Reklama

​Regaty Nadziei Olimpijskich - w Poznaniu wystąpią przyszłe gwiazdy kajakarstwa

Ponad 800 zawodników z 34 krajów wystąpi w rozpoczynających się w piątek w Poznaniu Regatach Nadziei Olimpijskich w kajakarstwie. To przedsmak wielkich imprez w tej dyscyplinie sportu, które w niedalekiej przyszłości zagoszczą w stolicy Wielkopolski.

Regaty Nadziei Olimpijskich to takie nieoficjalne mistrzostwa świata dla zawodników w wieku 15-17 lat, którzy nie mają zbyt wielu okazji do rywalizacji międzynarodowej. Jak wyjaśnił prezes Polskiego Związku Kajakowego Tadeusz Wróblewski, do Poznania ta impreza trafiła zupełnie przypadkowo, bowiem organizatorem zawodów miała być Słowacja.

Reklama

- W maju odebrałem telefon od szefa słowackiej federacji i usłyszałem tylko +prezesie Wróblewski, ratujcie!+. Nie wiedziałem z początku, o co chodzi. Okazało się, że Słowacy nie mogą zorganizować regat, bowiem ich tor w Pieszczanach po prostu zarósł. Z kolei budują nowy obiekt niedaleko Bratysławy, ale nie jest on jeszcze skończony. Musieliśmy szybko działać, mieliśmy na to jednak niewiele czasu. Otrzymaliśmy wsparcie z ministerstwa sportu, także ze strony miasta Poznania, niemal całą organizację na swoje barki wziął Wielkopolski Związek Kajakowy - powiedział Wróblewski.

Nazwa zawodów - Regaty Nadziei Olimpijskich nie jest przypadkowa. Wielu zawodników, którzy wystąpią w Poznaniu, za kilka lat będą walczyć o olimpijskie podium. Kanadyjkarz Michał Łubniewski wprawdzie nie dostąpił jeszcze zaszczytu reprezentowania Polski na igrzyskach, ale pamięta swoich rywali z tych zawodów.

- Na Regatach Nadziei Olimpijskich startowałem trzykrotnie - w Szegedzie, Pieszczanach i Racicach. Rywalizowałem na nich m.in. z wielokrotnym mistrzem świata i Europy Martinem Fuksą czy z Niemcem Yulem Oeltze. Bardzo miło wspominam te zawody, z każdych przywoziłem medale. I faktycznie, wielu zawodników później stawało się gwiazdami tej dyscypliny sportu - przyznał reprezentant Polski, który na ostatnich mistrzostwach świata w portugalskim Montemor wywalczył dwa medale.

Regaty w Poznaniu potrwają od piątku do niedzieli. Medale rozdane zostaną w 23 konkurencjach w trzech kategoriach wiekowych. Jak poinformowali organizatorzy, wyścigi będą rozpoczynać się o 7 rano, a kończyć przed zmrokiem ok. godz. 20.

W Poznaniu wystąpią zawodnicy z wielu odległych krajów - z Australii, Nowej Zelandii, Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Singapuru. Federacje korzystają ze sprzętu, który zapewnia gospodarz. W tym przypadku organizatorzy nie mieli kłopotu ze spełnieniem oczekiwań uczestników.

- W Centralnym Ośrodku Olimpijskim w Wałczu po raz pierwszy opustoszały niemal wszystkie hangary i magazynier stwierdził, że jest okazja, żeby w końcu pomalować ściany - zażartował prezes Wróblewski.

Sternik związku poinformował również, że po kilkuletniej przerwie duże imprezy kajakowe wracają do Poznania. Na Torze Regatowym Malta w maju przyszłego roku odbędzie się Puchar Świata, a w 2021 roku mistrzostwa Europy juniorów i U23 oraz klubowe mistrzostwa świata smoczych łodzi.

- Poznań ma wciąż wysokie notowania w światowej federacji. Walczymy o mistrzostwa Europy w sprincie, ale realny termin to dopiero 2022 lub 2023 rok - wyjaśnił Wróblewski.

Dowiedz się więcej na temat: kajakarstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama