Reklama

Reklama

​Rajdowe MŚ. Debiutancki Rajd Chile

W nadchodzący weekend zostanie rozegrany debiutujący w cyklu Rajd Chile, szósta runda mistrzostw świata w sezonie 2019. Po Meksyku i Argentynie będzie to trzecia w kalendarzu impreza, której trasa prowadzi wyłącznie po nawierzchniach szutrowych.

Chile jest 32. krajem w historii goszczącym rundę rajdowych mistrzostw świata WRC. Impreza zaplanowana jest w dniach 10-12 maja, cała trasa liczy 1245,6 km, w tym 16 odcinków specjalnych o długości 304,1 km.

Reklama

Trasy kilku odcinków prowadzą w lasach, kilka innych wyznaczono na odkrytej przestrzeni. Można się spodziewać, że OS-y są bardzo szybkie, choć będzie to można ocenić dopiero po zapoznaniu się załóg z trasą. Dotychczas trasy są praktycznie zawodnikom zupełnie nieznane, gdyż regulamin MŚ przewiduje, że testy poza Europą są zakazane.

W piątek - pierwszym dniu imprezy - trasa będzie najdłuższa. Kierowcy przejadą sześć odcinków specjalnych o długości 125,3 km, w tym najdłuższą próbę całej imprezy - ponad 30 km odcinek El Puma. W sobotę w programie znalazło się także sześć prób sportowych, ale minimalnie krótszych niż piątkowe - 121,1 km, natomiast w niedzielę rywalizację zakończą cztery odcinki o długości 58,4 km.

W Chile wystartuje cała światowa czołówka z obrońcą tytułu Sebastianem Ogierem (Citroen C3 WRC) na czele. Francuz po pięciu rundach MŚ w klasyfikacji generalnej jest drugi ze stratą 10 pkt do prowadzącego Belga Thierry Neuville'a (Hyundai I20 WRC).

- Z tego co widziałem na materiałach video, drogi są w Chile inne od tych w Argentynie, odcinki sprawiają wrażenie płynniejszych, ale i szybszych. Chwilami wydają się podobne do tych z Rajdu Wielkiej Brytanii - uważa Ogier.

 Francuz liczy na lepszy start niż kilka dni temu w Argentynie, gdzie był trzeci.

 - Liczę na lepsze osiągi, choć mogą być problemy. Widać, że na drogach znajduje się warstwa luźnego szutru, a to utrudni zadanie załogom otwierającym trasę. Może spadnie deszcz, wtedy będzie łatwiej - dodał.

W Chile miał startować w kategorii WRC2 trzykrotny rajdowy mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz (VW Polo GTi R5). Jednak po Rajdzie Argentyny, gdy doszło do awarii samochodu, plany zostały zmienione.

- Niestety, byłem zmuszony do podjęcia wyjątkowo trudnej decyzji o wycofaniu zgłoszenia z kolejnej rundy w Chile. Po Rajdzie Argentyny zespół wrócił do Polski. Zadecydowałem, że wystartujemy w jednym z kolejnych rajdów w momencie, gdy producent samochodu zapewni bezpieczne i trwałe rozwiązania rzeczywistych problemów. Nasz zaplanowany kalendarz WRC nie zmniejszy się i w zastępstwie wybiorę inny rajd - potwierdził Kajetanowicz.

Na liście zgłoszeń jest prawie 60 załóg, w tym 11 w kategorii WRC.


Dowiedz się więcej na temat: rajdowe MŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje