Reklama

Reklama

Radwańska i Kubot grają o III rundę

Agnieszka Radwańska i Łukasz Kubot będą w nocy ze środy na czwartek walczyć o awans do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. austral.) na twardych kortach w Melbourne Park.

Jako pierwsza na kort wyjdzie Radwańska, rozstawiona z numerem dziesiątym, która w pierwszym meczu łatwo uporała się z Niemką Tatjaną Malek 6:1, 6:0. Teraz zmierzy się z Rosjanką Ałłą Kudriawcewą, 88. w rankingu WTA Tour.

Reklama

- Trudno coś powiedzieć o grze Kudriawcewej. To po prostu solidny tenis, ale bez żadnych fajerwerków. W sumie dość podobny do gry Malek, ale z większą siłą. To wszystko, co się da o niej powiedzieć, ale jeśli Iśka zagra tak, jak przeciwko Malek, to nie powinna mieć żadnych problemów - powiedział kapitan reprezentacji Polski w rozgrywkach o Fed Cup Tomasz Wiktorowski, obecny w Melbourne.

W listopadzie, tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu, Radwańska przeszła operację, która miała usunąć przyczyny odnawiającego się stanu zapalnego ścięgna palca wskazującego. W jej wyniku miała blisko czterotygodniową przerwę w przygotowaniach do startów w Australii.

- Jeszcze przed Australian Open, podczas turnieju w Sydney, widać było, że czasem wstrzymuje trochę rękę, szczególnie przy forhendzie. Nawet na treningach to się zdarzało, co oznacza, że wciąż ma w głowie tę kontuzję. Ale w Melbourne, z treningu na trening, było już coraz lepiej i chyba już uporała się z tym problemem - powiedział Wiktorowski.

Radwańska zagra z Kudriawcewą o godzinie 1.00 w nocy czasu polskiego na korcie numer trzy. Po przerwie wspólnie z Marią Kirilenko zagra jeszcze w pierwszej rundzie gry podwójnej. Przeciwnikiem polsko-rosyjskiego debla, rozstawionego z numerem 15., będą Rumunka Sorana Cirstea i Rosjanka Anastazja Pawliuczenkowa. W czwartek występ w grze podwójnej zainauguruje też Urszula Radwańska. Polka w parze z Włoszką Albertą Brianti zmierzy się z rozstawionymi z numerem siedem Rosjanką Alisą Klejbanową i Włoszką Franceską Schiavone.

Jako trzeci na korcie siódmym został wyznaczony pojedynek Kubota z Kolumbijczykiem Santiago Giraldo, który we wtorek wyeliminował rozstawionego z numerem 16 Hiszpana Tommy'ego Robredo. Kubot w pierwszej rundzie pokonał Niemca Mishę Zvereva 6:3, 6:3, 6:3.

- Chyba lepiej dla Łukasza, że nie trafił na Robredo, bo to doświadczony i regularnie grający z głębi kortu zawodnik. Widziałem fragmenty jego meczu i widać było, że gra nienaturalnie słabo, co prawdopodobnie było spowodowane jakąś drobniejszą kontuzją. Giraldo będzie chyba wygodniejszym rywalem, bo jego tenis jest mniej ułożony. Biorąc pod uwagę formę, jaką prezentuje ostatnio Łukasz, to jestem optymistą - powiedział kapitan reprezentacji daviscupowej Radosław Szymanik.

Kolumbijczyk jest obecnie 114. na świecie, a Kubot w poniedziałek osiągnął 86. miejsce w rankingu ATP World Tour, najwyższe w karierze. W Melbourne po raz pierwszy zakwalifikował się do turnieju głównego w Wielkim Szlemie bez konieczności gry w eliminacjach, jednak nie jest to jego debiut w jednej z czterech najważniejszych imprez w sezonie.

Po raz pierwszy przebił się przez eliminacje w wielkoszlemowym US Open w 2006 roku, a w nowojorskiej imprezie uzyskał najlepszy wynik w dotychczasowej karierze dochodząc do trzeciej rundy. Ponownie udało mu się to w ubiegłym sezonie w paryskim Rolandzie Garrosie, ale tym razem przegrał pierwszy mecz w turnieju głównym.

Relacje z imprezy przeprowadza stacja Eurosport, która pokazuje ją na obu kanałach.

Czytaj także:

Bajkowy powrót Henin trwa

Del Potro pokonał Blake'a po czterech godzinach

Udany start Polaków w deblu

Zwycięstwo debla Jans-Rosolska

"Nie jestem Paris Hilton"

Zobacz terminarz czwartego dnia Australian Open

Dowiedz się więcej na temat: radwanska | Łukasz | australian open | Melbourne | Kubota | Kubot | Radwańska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje