Reklama

Reklama

PZPN nie wie kto gdzie ma grać

Obradująca w piątek wieczorem w Warszawie Komisja ds. Nagłych PZPN nie podjęła żadnych decyzji odnośnie składu poszczególnych klas rozgrywkowych w sezonie 2009/2010.

Jak poinformował rzecznik związku Jakub Kwiatkowski, spotkanie zostało przerwane i będzie kontynuowane w środę 15 lipca.

Komisję ds. Nagłych tworzą prezes PZPN Grzegorz Lato i trzech wiceprezesów związku - Rudolf Bugdoł, Adam Olkowicz i Antoni Piechniczek.

Komisja zebrała się w piątek, by ostatecznie zdecydować, w jakich klasach rozgrywkowych rozpoczną nowy sezon ŁKS, Widzew Łódź i które z drużyn wystąpią w barażach o prawo gry w ekstraklasie.

Spotkanie miało się rozpocząć o godzinie 19., ale w związku z wizytą prezesa Grzegorza Laty na Ukrainie włodarze PZPN zebrali się przed 21. Po 90 minutach dyskusji obrady przerwano bez podjęcia żadnej decyzji.

Reklama

"Obrady zostały przerwane i będą kontynuowane w środę 15 lipca" - poinformował rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

"Mamy pewien plan, który realizujemy. W środę jest drugi etap tego spotkania, na którym zapadną ostateczne decyzje. Rozpoczniemy rozmowy o 19. Mają wpłynąć jeszcze dokumenty z Sądu Najwyższego w sprawie Widzewa, a także inne dotyczące ŁKS. Nie chcemy krzywdzić żadnego klubu. Chcemy to rozstrzygnąć zgodnie z prawem" - powiedział prezes PZPN Grzegorz Lato, nie chcąc precyzować o jaki plan działania chodzi.

"Kamyczek jest w ogródku Trybunału przy PKOl, który czeka na uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego. Z mojej wiedzy wynika, że ma to być we wtorek" - dodał Lato.

15 lipca to ostateczny termin, do którego władze PZPN zobowiązały się podjąć decyzję w kwestii składu poszczególnych klas rozgrywkowych w nowym sezonie. Inauguracja 1. ligi jest wyznaczona na 25/26 lipca, a ekstraklasa ma ruszyć tydzień później.

Wątpliwości dotyczą przede wszystkim sytuacji łódzkich zespołów - ŁKS i Widzewa. ŁKS nie otrzymał licencji na grę w ekstraklasie, a co za tym idzie powinien rozpocząć sezon w 1. lidze. Łodzianie złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnioskując jednocześnie o wstrzymanie wykonania decyzji. Sąd merytorycznie rozpatrzy sprawę za kilka tygodni, ale odrzucił wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji.

Sprawa Widzewa trafiła już nawet do Sądu Najwyższego, a obecnie czeka na rozpatrzenie przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl.

23 lipca 2008 roku Trybunał uchylił decyzję PZPN o degradacji Widzewa o jedną klasę rozgrywkową uznając, że czyny korupcyjne uległy przedawnieniu. Na mocy tego postanowienia łódzki klub występował w ostatnim sezonie w 1., a nie w 2. lidze i zajmując pierwsze miejsce w tabeli wywalczył awans do ekstraklasy. PZPN nie pogodził się z tą decyzją i zaskarżył ją do Sądu Najwyższego, który 10 czerwca przyznał rację piłkarskiej centrali i zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Trybunał.

Trybunał na pewno nie rozpatrzy sprawy do 15 lipca. Widzew uważa, że Trybunał nie ma podstaw do orzeczenia degradacji, a związkowi prawnicy stoją na stanowisku, że po wyroku Sądu Najwyższego obowiązuje decyzja organów dyscyplinarnych PZPN o przesunięciu łódzkiego klubu o jedną klasę w dół.

Ustalenie, w których ligach rozpoczną nowy sezon obie łódzkie drużyny, ma znaczenie dla innych klubów, m.in. Cracovii, Korony Kielce, Podbeskidzia Bielsko-Biała.

KOŁTOŃ: TERMINARZ, CZYLI LIGOWA KPINA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL