Reklama

Reklama

Puchar Anglii: Awans Manchesteru United, remis Chelsea

Manchester United po wyjazdowym zwycięstwie 2-1 nad trzecioligowym Southamptonem, z Bartoszem Białkowskim w bramce, awansował do piątej rundy piłkarskiego Pucharu Anglii.

Puchar Anglii - zobacz szczegóły!

Reklama

Broniąca trofeum Chelsea Londyn zremisowała z Evertonem 1-1 i konieczna będzie powtórka.

W Southampton zanosiło się na niespodziankę. Prowadzenie dla gospodarzy tuż przed przerwą zdobył Richard Chaplow, a ku radości 28 792 widzów utrzymywali je dość długo, m.in. dzięki dobrej postawie polskiego bramkarza.

Grający w eksperymentalnym składzie piłkarze Manchesteru United przegrywali do 65. minuty. Ich grę odmienili dopiero wprowadzeni na boisko po przerwie 37-letni Walijczyk Ryan Giggs i Portugalczyk Nani. Akcje "Czerwonych Diabłów" nabrały tempa i przyniosły skutek. Najpierw strzałem głową wyrównał Michael Owen, a 10 minut później wślizgiem Białkowskiego ubiegł Meksykanin Javier Hernandez.

W bramce ekipy z Manchesteru zadebiutował pozyskany na początku stycznia z norweskiego Aalesund Duńczyk Anders Lindegaard. Jego zmiennikiem był Tomasz Kuszczak. Menedżer Alex Ferguson pozwolił odpocząć 40-letniemu Holendrowi Edwinowi van der Sarowi.

Po raz drugi - 19 lutego - z Evertonem będzie musiała zmierzyć się Chelsea. W sobotę na Goodison Park w Liverpoolu był remis 1-1, z którego bardziej powinni być zadowoleni goście z Londynu. W 75. minucie reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Salomon Kalou doprowadził do wyrównania. 13 minut wcześniej prowadzenie dla gospodarzy, którzy przeważali, uzyskał Francuz Louis Saha.

- To nie jest zły wynik. Pokonać Everton na jego stadionie to trudna sztuka. Nam się dziś nie udało, co więcej, gospodarze byli bliżsi zwycięstwa. Ale cieszę się, że powtórka odbędzie się na naszym stadionie - przyznał włoski trener Chelsea Carlo Ancelotti.

Historyczny sukces zanotował piątoligowy zespół Crawley Town. Po zwycięstwie nad Torquay 1-0 został pierwszą od 17 lat, a szóstą w historii drużyną z klasy niższej niż czwarta liga, która awansowała do czołowej "16" rozgrywek.

Kolejne mecze 4. rundy Pucharu Anglii - w niedzielę. Arsenal Londyn, prawdopodobnie znowu z Wojciechem Szczęsnym w bramce, podejmie trzecioligowy Huddersfield. Najciekawiej zapowiadają się jednak derby stolicy - Fulham kontra Tottenham Hotspur.

Dowiedz się więcej na temat: Chelsea Londyn | Manchester United | united | Puchar Anglii

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje