Reklama

Reklama

PŚ w skokach: Dobre nastroje skoczków

Trenujący we wtorek w zakopiańskim OPO COS Marcin Bachleda, Dawid Kubacki, Krzysztof Miętus i Kamil Stoch są w dobrych nastrojach przed wyjazdem na inauguracyjne zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskim Kuusamo.

- Zobaczymy jak pójdzie, bo jak wiadomo pierwsze zawody są zawsze bardzo ciężkie, a do tego w Kuusamo wszystko zależy od warunków atmosferycznych. Jedziemy tam jednak z bardzo dobrym nastawieniem. Przygotowania trwały całe lato. Ja swój plan wykonałem i teraz trzeba walczyć - powiedział Marcin Bachleda (AZS AWF Katowice).

Pozytywnie i bojowo o zawodach w Kuusamo myśli Krzysztof Miętus (AZS Zakopane). - Ostatnio skakało mi się bardzo dobrze i te skoki były powtarzalne. Będę się starał skakać tak jak na treningach i zobaczymy co z tego wyniknie. Wiadomo, jakieś dobre miejsce w głowie zawsze jest, ale głównie będę się starał dobrze wykonać swoją pracę - powiedział.

Reklama

Zapytany o start w Kuusamo Klimka Murańki Miętus powiedział, że jego zdaniem młodszy kolega sobie bez problemu poradzi. - Ze swojego doświadczenia wiem, że będzie to dla niego ciekawe przeżycie, ale na pewno sobie poradzi. Razem już niejednokrotnie trenowaliśmy. Jak będzie w grupie podczas wyjazdu? Zobaczymy, ale myślę, że normalnie bo jest to przecież nasz kolega - dodał.

Dawid Kubacki (TS Wisła Zakopane) stwierdził, że nie może doczekać się pierwszego startu. - Cieszę się, że wreszcie są zawody, ponieważ już ta przerwa była trochę przydługa. Z wielkim zapałem wchodzę w sezon i oczywiście liczę na dobre miejsce. Nie wiem jakie ale liczę, że bardzo dobre - podkreślił.

Po sukcesach podczas konkursów Letniej Grand Prix Kamil Stoch jest do sezonu zimowego nastawiony bardzo optymistycznie. - Myślę że wszystko z formą jest w porządku. Trenerzy oceniają moje skoki jako dobre. Oczywiście, pomimo wielu lat startów w dalszym ciągu odczuwam tremę przed pierwszymi zawodami sezonu, ale jest to też takie miłe oczekiwanie i głód walki. W Kuusamo będę starał się nie myśleć o miejscu - skupię po prostu się na dobrym wykonaniu swoich zadań - oświadczył.

Zawodnik zakopiańskiego AZS stwierdził, że wprawdzie skocznia w Kuusamo jest trudna to jednak lubi na niej skakać. - Jej trudność polega na tym, że bardzo często są tam zmienne warunki i tak naprawdę nie wiadomo jakie będzie miał każdy zawodnik. Czasami przy teoretycznie bardzo dobrym skoku wyląduje się na setnym metrze, a przy gorszym powyżej stu trzydziestu. Ta skocznia jest bardzo loteryjna, ale mimo to ją lubię.

- Co myślę o starcie Klimka? Mam nadzieję, że w Kuusamo pokaże to, co pokazywał na treningach i wtedy będzie bardzo dobrze. Tak naprawdę trudno wspierać młodych zawodników, którzy rozpoczynają starty w pucharach świata. Jedyne co można zrobić, to klepnąć w plecy i powiedzieć, że będzie dobrze - nawet jeśli coś nie wyszło. Natomiast przed samym startem, to jak każdy z nas on także sam już wie co ma robić - zapewnił ze śmiechem Kamil Stoch.

We wtorek skoczkowie wraz ze szkoleniowcami Zbigniewem Klimowskim i Adamem Celejem trenowali w hali zakopiańskiego OPO COS. Prowadzone były ćwiczenia specjalistyczne m.in. symulacja wybicia, a także trening ogólnorozwojowy.

Inauguracyjne zawody PŚ w skokach narciarskich w Kuusamo odbędą się w dniach 27-28 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL