Reklama

Reklama

PŚ w skokach: Bukmacherzy stawiają na Małysza

Austriak Gregor Schlierenzauer będzie najlepszym skoczkiem narciarskim sezonu 2010/2011, ale po piętach deptać mu będą Szwajcar Simon Ammann i Adam Małysz - typują bukmacherzy bwin. Wśród faworytów wymieniany jest też Kamil Stoch.

Małysz Puchar Świata zdobywał już cztery razy, podobnie jak tytuł mistrza świata. Mimo informacji o jego problemach z kolanem, bukmacherzy wierzą w "Orła z Wisły" i typują: Małysz - 5.00, a przed nim tylko Ammann - 3.50 (wywalczył PŚ w 2009 roku) i Schlierenzauer - 3.25 (PŚ w 2008 roku).

Reklama

Wśród faworytów jest też 23-letni Stoch. W marcu skoczył 222,5 m podczas konkursu drużynowego mistrzostw świata w lotach w Planicy. Potem w klasyfikacji generalnej Letniej Grand Prix 2010 zajął drugie miejsce i zdobył Letni Puchar Kontynentalny 2010. Jego szanse bukmacherzy bwin oceniają na 1:18. Z Polaków w stawce jest jeszcze Dawid Kubacki - 1:67.

A tak bukmacherzy typują najlepszych skoczków w sezonie 2010/2011:

Gregor Schlierenzauer (Austria) 3.25

Simon Ammann (Szwajcaria) 3.50

Adam Małysz (Polska) 5.00

Thomas Morgenstern (Austria) 13.00

Kamil Stoch (Polska) 18.00

Andreas Kofler (Austria) 21.00

Daiki Ito (Japonia) 26.00

Wolfgang Loitzl (Austria) 26.00

Anders Jacobsen (Norwegia) 26.00

Tom Hilde (Norwegia) 34.00

Janne Ahonen (Finlandia) 34.00

David Zauner (Austria) 51.00

Harri Olli (Finlandia) 51.00

Johan Remen Evensen (Norwegia) 51.00

Dimitr Wasiliew (Rosja) 67.00

Dawid Kubacki (Polska) 67.00

Robert Kranjec (Słowenia) 67.00

Bjorn Einar Romoren (Norwegia) 81.00

Martin Schmitt (Niemcy) 81.00

Janne Happonen (Finlandia) 81.00

Michael Uhrmann (Niemcy) 101.00

Martin Koch (Austria) 101.00

Jakub Janda (Czechy) 101.00

Michael Neumayer (Niemcy) 151.00

Niedzielne zawody w fińskiej miejscowości Kuusamo zainaugurują rywalizację o Puchar Świata. Po dobrych występach w Letniej Grand Prix i Pucharze Kontynentalnym na igelicie, Polska po raz pierwszy w historii może wystawić do konkursów PŚ siedmiu zawodników. To maksymalna liczba, do której prawo ma na początku tego sezonu jeszcze tylko Austria.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje