Reklama

Reklama

PŚ w short tracku. Maliszewska blisko końcowego triumfu na 500 m

Natalia Maliszewska już w sobotę może zapewnić sobie końcową wygraną na dystansie 500 m w Pucharze Świata w short tracku. Przed finałowymi zawodami w Turynie (8-10 lutego) ma zdecydowaną przewagę nad Holenderką Larą van Ruijven i Włoszką Martiną Valcepiną.

To najlepszy sezon w karierze łyżwiarki Juvenii Białystok. Zwyciężyła w styczniowych mistrzostwach Europy na 500 m w holenderskim Dordrechcie, dwukrotnie triumfowała w PŚ. Historyczną wygraną na krótkim torze zanotowała na początku listopada w Calgary, a następnie powtórzyła ten sukces w Salt Lake City. W wyścigach na 500 m zajęła także trzecią lokatę w Ałmatach i czwartą w drugim występie w Kanadzie. W poprzedni weekend była trzecia w Dreźnie. Nieźle spisywała się także na dystansie 1000 m.

Reklama

- Będziemy cieszyć się razem z Natalią, jeżeli uda się jej utrzymać pozycję liderki. A gdyby skończyła w pierwszej trójce to też będzie oznaczało, że jest dziewczyną na medal - stwierdziła trenerka reprezentacji Urszula Kamińska, cytowana przez PZŁS.

Maliszewska zgromadziła 37 920 punktów i wyprzedza van Ruijven 26 665 oraz Valcepinę 21 313. Tylko trzy zawodniczki zachowały szanse na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej PŚ na 500 m. Zajmująca czwartą lokatę Holenderka Yara van Kerkhof ma 16 879 pkt. Za zwycięstwo w poszczególnych zawodach otrzymuje się 10 000 pkt, za drugie miejsce 8000, za trzecie 6400 itd.

W Turynie rywalizacja sprinterek odbędzie się dwukrotnie - w sobotę i niedzielę. Maliszewska jest lekko przeziębiona, ale ma być gotowa do decydujących zmagań. - Jeżeli wszystko dobrze pójdzie to już sobota może być tym kluczowym dniem. Oczywiście wiele będzie też zależało od rywalek i od tego, jak one rozegrają biegi. Warunki lodowe prawdopodobnie dla wszystkich będą bardzo trudne. Przynajmniej na treningach widzimy, że lód nie jest porównywalny do tafli, po której jeździliśmy w tym roku. To jest wolne lodowisko - dodała Kamińska.

Trenerka polskiej kadry zwróciła uwagę na styl jazdy Maliszewskiej, która w każdym wyścigu stara się od początku prowadzić. - Natalia jest dziewczyną, która rozprowadza biegi, więc będzie bardziej zmęczona od rywalek. Zawodniczka, która jedzie za nią zużywa ok. 20 procent energii mniej, a biegów będzie jechała tyle samo. Do tego pamiętajmy, że łyżwiarek, które są bardzo dobre w sprincie, jest coraz więcej.

Za miesiąc, w dniach 8-10 marca, reprezentację "Biało-Czerwonych" czeka jeszcze udział w mistrzostwach świata w Sofii.

Reklama

Reklama

Reklama