Reklama

Reklama

Przejmujące wyznanie Tigera Woodsa po wypadku: Chcę znów chodzić o własnych siłach

Tiger Woods kontynuuje proces żmudnej rehabilitacji po koszmarnym wypadku sprzed trzech miesięcy. 15-krotny triumfator turniejów Wielkiego Szlema nie myśli teraz o powrocie do profesjonalnej gry w golfa. Jak sam przyznał, celem numer jednak jest obecnie dla niego chodzenie o własnych siłach.

Woods uległ poważnemu wypadkowi pod koniec lutego, odnosząc poważne obrażenia. Doznał m.in. otwartych złamań kości piszczelowej i strzałkowej. Uszkodzone zostały także jego kości stopy i staw skokowy, ustabilizowany za pomocą śrub i kołków. Mięśnie i tkanki miękkie również wymagały interwencji chirurgicznej.

Po trzech miesiącach utytułowany golfista wciąż nie doszedł do siebie. Postanowił jednak przerwać milczenie i udzielił pierwszego wywiadu po feralnych wydarzeniach.

W rozmowie z portalem Golfdigest.com opowiedział o swojej trudnej, powypadkowej rzeczywistości. Jak przyznał, jeszcze nigdy nie czuł tak ogromnego bólu jak w ostatnim czasie.

Reklama

Tiger Woods: Cel numer jeden? Chodzenie o własnych siłach

- Ze względu na moje poprzednie kontuzje bardziej rozumiem proces rehabilitacji, ale to było bardziej bolesne niż wszystko, czego do tej pory doświadczałem - wyznał Woods.

45-latek został także zapytany o to, czy myśli o powrocie do profesjonalnej gry w golfa.

- Przez rehabilitację jestem ciągle zajęty. Każdego dnia wykonuję zaplanowaną pracą i skupiam się na celu numer jeden - chodzeniu o własnych siłach, robiąc krok po kroku - odpowiedział Woods.

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje