Reklama

Reklama

Prawie połamał mu nogi

Powiało grozą na boiskach w Anglii. Podczas meczu Pucharu Ligi Angielskiej, Manchester United - Middlesbrough, zawodnik gości, Emmanuel Pogatetz brutalnie zaatakował gracza "Diabłów" Rodrigo Possebona. W pierwszej chwili wydawało się, że Austriak złamał rywalowi obie nogi.

Na szczęście po badaniach lekarskich nadeszły dobre wieści dla 19-letniego brazylijskiego obrońcy Manchesteru United. Rodrigo Possebon, może odetchnąć z ulgą, ponieważ badania wykazały, że noga nie jest złamana. Informację potwierdził sztab medyczny United na oficjalnej stronie klubu. Zawodnik na razie jest na obserwacji, czy nie ma uszkodzonych więzadeł w kolanie.

Pogatetz, który dostał bezpośrednią czerwoną kartkę nie zagra w trzech kolejnych meczach, a menedżer Boro, Gareth Southgate może podjąć decyzję o dodatkowych karach dyscyplinarnych.

Reklama

Aż sześć minut lekarze United dokonywali zabiegów na murawie, zanim wznowiono grę. - To było przerażające wejście - skomentował Sir Alex Ferguson. - Co mnie wkurza przy takich wejściach, to fakt, że przeciwnik zawsze twierdzi, że nie zrobił nic złego.

- A potem ich ławka krzyczy, że nie było czerwonej kartki, a naszemu zawodnikowi nic się nie stało. Przynajmniej menedżer Gareth Southgate zachował się bardzo dobrze. Przeprosił i zrozumiał wagę tego zdarzenia. - zauważył Sir Alex.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje