Reklama

Reklama

"Powinniśmy sfaulować Kubę!"

Czeski obrońca Atletico Madryt, Tomasz Ujfalusi, przyznał po przegranym meczu z Polską, że gra Czechów wyglądała dobrze tylko przez pierwsze 15 minut, oraz że winę za utratę drugiego gola bierze na siebie. Żałuje również, że w pierwszej połowie... nie sfaulował Kuby Błaszczykowskiego!

- Pierwszych piętnaście minut wyglądało dobrze, graliśmy dobrze w obronie i w napadzie. Polscy obrońcy nie byli tak szybcy jak Milan Baros i nasz napastnik mógł się pokusić o strzelenie bramki, zabrakło niestety wykończenia. Później było już gorzej, mieliśmy grać więcej pressingiem na połowie gospodarzy - powiedział obrońca.

- Mogliśmy przy pierwszym golu dla Polaków sfaulować taktycznie Błaszczykowskiego, niestety Polak szczęśliwie minął Kovaca i Plasila i odegrał do napastnika, który strzelił nam gola - Ujfalusi wyjaśnia okoliczności, w jakich padł gol na 1:0 dla Polski.

Reklama

- Przy drugim golu nie zdążyłem za Błaszczykowskim i nieszczęście było gotowe. Cóż, szkoda przegranego meczu, ale teraz już myślimy o potyczce ze Słowenią. Jesteśmy w pełni skoncentrowani i jestem przekonany, że sięgniemy po 3 pkt. Szkoda tylko, że ze składu wypadł nam Radoslav Kovac z powodu żółtych kartek - zakończył kapitan reprezentacji Czech.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL