Reklama

Reklama

Pomorski konserwator zabytków: Jesteśmy zobowiązani, by chronić tereny Gedanii jak narodową relikwię

Teren Gedanii został zroszony krwią Polaków zamordowanych przez Niemców. Jesteśmy zobowiązani do tego, aby chronić ten obszar jak narodową relikwię - powiedział w piątek pomorski konserwator zabytków Igor Strzok.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński oraz pomorski konserwator Zabytków Igor Strzok poinformowali w piątek podczas wspólnej konferencji prasowej, że wiceminister kultury, Generalny Konserwator Zabytków prof. Magdalena Gawin unieważniła decyzję o pozwoleniu na budowę dla dewelopera Robyg. Chodzi o historyczny teren po dawnym Klubie Sportowym Gedania przy ul. Kościuszki w Gdańsku Wrzeszczu.

"Zapadła długo oczekiwana decyzja stwierdzająca nieważność uzgodnienia konserwatorskiego dopuszczającego prace budowlane na terenie Gedanii. Polskie dziedzictwo w Gdańsku zostało uratowane" - powiedział Płażyński.

Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym uchwały Głównej Komisji Konserwatorskiej, wiceminister Gawin uznała, że realizacja inwestycji doprowadzi do zafałszowania historycznego sposobu zagospodarowania tego terenu oraz czytelności historycznej funkcji i znaczenia tego obszaru w chronionym układzie przestrzennym.

"Decyzja ministerstwa kultury powoduje, że pozwolenie na budowę wydane deweloperowi upadło. Nadano jej rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że spółka Robyg może na tym terenie prowadzić tylko i wyłącznie prace zabezpieczające" - oznajmił Płażyński podczas piątkowej konferencji prasowej zorganizowanej przed bramą KS Gedania.

W ocenie polityka decyzja GKZ jest przełomowa. "Otwiera ona nowy etap dyskusji o zagospodarowaniu terenów Gedanii i pokazuje deweloperowi Robyg, że ministerstwo kultury, pani profesor Magdalena Gawin, wiceminister Jarosław Sellin i bardzo wielu mieszkańców Gdańska oraz społeczników, którzy zaangażowali się w tą sprawę, nie odpuszczą" - podkreślił Płażyński.

Jego zdaniem dawne tereny klubu piłkarskiego Gedania to pomnik historii i jako taki powinien służyć kultywowaniu pamięci o bohaterach i ofiarach.

"Jeszcze raz wzywam władze Robyga do tego, aby porzucili swoje niecne plany niszczenia dziedzictwa kulturowego Polski w Gdańsku, żeby zaczęli działać jak odpowiedzialna społecznie firma. Tutaj - na tej świętej dla Polaków ziemi - nie musi powstać kolejne osiedle mieszkaniowe, nie musi dochodzić do przekształceń terenu bezpowrotnie niszczącego historyczny walor tego miejsca" - apelował poseł PiS.

Pomorski konserwator zabytków Igor Strzok zwrócił uwagę, że tereny mieszczące się przy ul. Kościuszki to jeden z najważniejszych elementów pamięci o Polakach żyjących w Wolnym Mieście Gdańsku.

"Teren Gedanii został zroszony krwią Polaków zamordowanych przez Niemców za to, że podkreślali polskość Gdańska. Jesteśmy zobowiązani do tego, by chronić ten obszar jak narodową relikwię" - powiedział Strzok.

Przypomniał, że decyzja o pozwoleniu na zabudowę tego obszaru została wydana przez jedną z urzędniczek podczas wakatu na stanowisku Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

"Decyzja ta była moim zdaniem zbyt pochopna i błędna. Została wydana dwa dni po tym, jak ówczesna konserwator zabytków - pani Anna Kowalska - złożyła rezygnację. Na szczęście, klika lat temu prof. Magdalena Gawin doprowadziła do zmiany w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, dzięki której możliwe jest, na zasadzie interwencji ministra kultury i Generalnego Konserwatora Zabytków, wzruszenie decyzji nawet dwa lata po jej wydaniu i z tej możliwości pani minister skorzystała. Możemy teraz powrócić do rozmów na temat tego, w jaki sposób zrewitalizować ten obszar i jak ochronić otoczenie klubu Gedanii" - zaznaczył.

Strzok podkreślił, że jeśli deweloper będzie kontynuował prace związane z budową boiska musi liczyć się z konsekwencjami. "W tym momencie możemy mówić nawet o przestępstwie niszczenia zabytków" - dodał.

W oświadczeniu przesłanym w piątek PAP zarząd Grupy Robyg podkreślił, że nie otrzymał jeszcze decyzji Generalnego Konserwatora Zabytków, zatem nie może odnieść się do sprawy. Jednocześnie zapewnił, że firma nie planuje zabudowy mieszkaniowej na terenie byłego KS Gedania.

"Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje możliwości realizacji zabudowy mieszkaniowej na tym terenie, a Robyg zamierza realizować inwestycje zgodną z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego oraz kompleksową rewitalizację tego terenu przy współpracy m.in. z IPN i z Pomorskim Konserwatorem Zabytków. Ewentualne zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego mogą być podejmowane wyłącznie przez Radę Miasta Gdańsk. Z takim wnioskiem o zmianę w planie zagospodarowania Robyg nigdy nie występował" - napisano w oświadczeniu.

Zwrócono uwagę, że obowiązujący od 2009 r. miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nakazuje w pierwszej kolejności realizację pełnowymiarowego boiska wraz z trybunami. "Robyg od 2018 roku deklaruje chęć zainwestowania środków w budowę publicznie dostępnego boiska" - dodano.

Zarząd Robyga zapewnił również, że chce zagospodarować teren Gedanii w sposób oddający jego sportowy i historyczny charakter.

"Robyg nigdy nie wnioskował o likwidację tablicy pamiątkowej ku czci gedanistów zamordowanych w czasie II Wojny Światowej. Nigdy nie zamierzał i nie zamierza likwidować miejsca upamiętnienia poległych w czasie II wojny światowej członków Klubu Sportowego Gedania" - podkreślono w oświadczeniu.

W kwietniu 2019 roku spółka Robyg otrzymała pozwolenie konserwatorskie na przekształcenie terenów po dawnym Klubie Sportowym Gedania i prowadzenie tam robót budowlanych. Inwestycja zakłada realizację pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej z trybunami wraz z dojazdem i infrastrukturą techniczną oraz adaptację i remont znajdującego się tam budynku na centrum edukacyjno-sportowe dla dzieci. Ma się tam znaleźć również Izba Pamięci poświęcona gedanistom zamordowanym podczas II wojny światowej.

W lutym - wobec wątpliwości co do wpływu planowanej inwestycji na wartości historyczne terenu Gedanii - wiceminister kultury, Generalny Konserwator Zabytków Magdalena Gawin, wszczęła postępowanie administracyjne w sprawie uchylenia decyzji Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o pozwoleniu na budowę dla dewelopera Robyg na historycznym terenie po dawnym Klubie Sportowym Gedania.

Główna Komisja Konserwatorska działająca przy Generalnym Konserwatorze Zabytków, negatywnie zaopiniowała założenia inwestycji, w szczególności w zakresie dowolnego ustalenia miejsca i wymiarów projektowanego boiska do piłki nożnej. W ocenie ekspertów, planowana zabudowa doprowadzi do zniszczenia otwarcia widokowego na zabytkowy teren od strony ul. Kościuszki i charakterystycznej osi widokowej w kierunku kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika.

Anna Machińska

Dowiedz się więcej na temat: Gedania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje