Reklama

Reklama

"Polski" German Bowl już w sobotę

Futbol amerykański jest sportem globalnym! Dowód? Proszę bardzo, Polak zagra w wielkim finale niemieckiej ligi (GFL) - German Bowl.

Spotkanie odbędzie się w sobotę w Brunszwiku, a na przeciwko siebie staną miejscowi Lions oraz Marburg Mercenaries z Filipem Pawełką w składzie.

Reklama

W Polsce dopiero w tych dniach ogłoszono start pierwszego sezonu polskiej ligi futbolu amerykańskiego, a u naszych zachodnich sąsiadów o tytuł mistrzowski będzie się walczyć już po raz 28.

W German Football League mamy jednak zawodnika, z którego możemy być dumni. Pawełka, grający na bardzo ważnej pozycji w ofensywie (wide recevier), złapał w tym sezonie (12 meczów) 37 podań, które zamienił na 560 jardów i 10 przyłożeń.

Polakowi, który studiował w USA i miał okazję być w szerokim składzie Frankfurt Galaxy (NFL Europe), dało to czwartą pozycję na liście najskuteczniejszych graczy w grupie południowej, a dziewiątą, licząc także grupę północną czyli w całej lidze.

Pawełka nie mógł zagrać w spotkaniu ćwierćfinałowym przeciwko Cologne Falcons. - W drodze na stadion zostałem poinformowany, że moja zona została zawieziona do szpitala w ciężkim stanie - wyjaśnił zawodnik w rozmowie z INTERIA.PL. - Na szczęście czuje się już dużo lepiej.

W pojedynku o finał, nasz rodak wrócił do podstawowego składu. - Złapałem trzy podania na 38 jardów i zrobiłem przyłożenie na 6 sekund przed końcem pierwszej połowy - dodał.

Faworytem German Bowl są broniący tytułu Braunschweig Lions i to nie tylko z racji gry u siebie. Można powiedzieć, że "Lwy" są przeciwieństwem swoich bardziej znanych odpowiedników z NFL, z Detroit. Mistrzostwo wywalczyli bowiem dotychczas cztery razy, ostatni raz w roku 2005. Zespół z Brunszwiku jest też rekordzistą jeśli chodzi o ilość występów w finale - w tym roku zagrają w nim po raz dziesiąty z rzędu.

Na przeciwnym biegunie są natomiast Mercenaries, którzy zagrają w German Bowl po raz pierwszy w historii klubu. - Nasz awans jest o tyle "małą" sensacją, że od 1993 w meczu o tytuł nie wystąpił żaden klub z południowej grupy GFL - wyjaśnił Pawełka. - Przed sezonem byliśmy jednak wśród głównych kandydatów do gry w German Bowl, dlatego też jest to tylko "mala" sensacja.

W tym sezonie Braunschweig Lions przegrali tylko jeden mecz. Stało się to właśnie w Marburgu, gdzie miejscowa drużyna zwyciężyła 38-28. W rewanżu po zaciętej walce wygrały "Lwy" (26-23), ale w samej końcówce kicker Mercenaries spudłował strzał, który mógł doprowadzić do dogrywki.

- W meczach przeciwko Lions złapałem dziewięć podań na 162 jardy i zdobyłem jeden touchdown - powiedział Pawełka, dla którego będzie to debiut w German Bowl (poprzednio trzykrotnie odpadał w półfinałach). - Nareszcie, po tylu latach, będę miał możliwość sięgnięcia po ten wymarzony tytuł.

Tradycyjnie, German Bowl przyciąga na stadion około 20 tysięcy widzów oraz skupia na sobie zainteresowanie miejscowych stacji radiowych i telewizyjnych. Rekord frekwencji zanotowano w 1999 roku, kiedy to w Hamburgu pojedynek o tytuł oglądało na trybunach 30 400 fanów tego sportu.

Witold Cebulewski

Dowiedz się więcej na temat: futbol amerykański | german

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje