Reklama

Reklama

Polska z Bułgarią zagra w granatowych koszulkach

"Polska, Biało-czerwoni!" - to jedna z ulubionych przyśpiewek kibiców naszej piłkarskiej reprezentacji. Wszystko wskazuje jednak na to, że fani "Orłów Smudy" będą musieli skorygować nieco słowa stadionowego szlagieru. W środowym towarzyskim meczu z Bułgarią "nasi" zagrają bowiem w... granatowych koszulkach z czerwono-białymi rękawami.

Pamiętacie mecz Polska - Luksemburg w eliminacjach do Euro 2000? Wtedy przy Łazienkowskiej graliśmy w czarnych koszulkach i białych spodenkach. Ówczesny sponsor techniczny nie był w stanie dostarczyć kompletu strojów, który odróżniałby się od czerwonych trykotów drużyny z Luksemburga. Mecz wygraliśmy 3-0 po golach Brzęczka, Juskowiaka i Trzeciaka, ale bardziej niż wynik, kibice pamiętają wpadkę ze strojami Polaków. Niesmak pozostał na lata.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższą środę, również w Warszawie Polacy po raz kolejny zagrają w strojach mających niewiele wspólnego z naszymi barwami narodowymi. Firma ubierająca piłkarską reprezentację zaplanowała bowiem debiut "wyjazdowego" modelu koszulki, który obowiązywać ma w latach 2010 - 2012. Trykoty, które przywdziewać będą Lewandowski, Obraniak, Błaszczykowski i spółka są ciemnogranatowe. Na rękawach niby dobre kolory, bo biały i czerwony, a właściwie czerwony i biały, bo barwy układają się identycznie jak na fladze Księstwa Monako, czy też Indonezji.

Reklama

Wnioskujemy z tego, że zapamiętanie odpowiedniej kolejności kolorów musi być niesamowicie trudne dla producentów odzieży sportowej. Podobną wpadkę zaliczyli również dostawcy sprzętu dla polskiej reprezentacji biathlonowej na ZIO w Vancouver.

Strój Tomasza Sikory ujrzeliśmy jednak dopiero na trasie, uniformy piłkarzy mieliśmy szanse zobaczyć jeszcze przed meczem, gdyż projekty "wyciekły" do internetu. Możemy więc oglądać koszulkę, która według planu obowiązywać będzie aż do Euro 2012 i załamywać ręce. No dobra, nie jest aż tak źle. Przynajmniej orzełek jest po dobrej stronie! Jeśli ktoś jest chętny, to koszulkę może zamówić przez internet. Jest dostępna w jednym z angielskich sklepów wysyłkowych i kosztuje 45 funtów bez jednego pensa (plus koszty przesyłki).

Na koniec zaprezentujmy oficjalne stanowisko PZPN-u. Rzeczniczka związku, Agnieszka Olejkowska zapytana o koszulki stwierdziła, że "Sponsor kadry przyjął strategię polegającą na szokowaniu". Strategia obrana doskonale - jesteśmy w szoku. W podobnym będą w środowy wieczór miliony kibiców reprezentacji Polski. Ale czy naprawdę o to chodziło?

NAPISZ CO SĄDZISZ O GRANATOWYCH KOSZULKACH REPREZENTACJI

ROK 1998, MECZ POLSKA - LUKSEMBURG. "CZARNE ORŁY" WYGRYWAJĄ 3-0

CZYTAJ TAKŻE:

Znamy skład Polaków na środowy mecz z Bułgarią

Kołtoń: Kibice na granatowo? Bzdura!

Dowiedz się więcej na temat: Luksemburg | mecz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL