Reklama

Reklama

Polska rozbiła Słowację, Gortat i Lampe w dobrej formie

Imponującym zwycięstwem Polski zakończył się pierwszy z dwóch meczów towarzyskich z drużyną narodową Słowacji. "Biało-czerwoni" zwyciężyli aż 108:57.

Początkowe minuty meczu należały do Słowaków, którzy byli bardzo skuteczni w rzutach z dystansu i półdystansu. Raz po raz punktował Anton Gravel, najskuteczniejszy gracz swojej kadry w całym spotkaniu, i do wyniku 11:11 obie drużyny grały jak równy z równym. Polacy imponowali płynnością w akcjach ofensywnych.

Reklama

Dzięki bardzo zespołowej grze zdobyli 10 "oczek" z rzędu (21:11) i, jak się później okazało, już do końcowej syreny nie oddali prowadzenia. Mecz był w zasadzie pozbawiony emocji, gdyż na tle takiego rywala jak Słowacja Polacy wyglądali jak wirtuozi basketu. Nasi zawodnicy przeważali praktycznie w każdym elemencie gry - skutecznie walczyli na tablicach (34:24 w zbiórkach) i byli lepiej dysponowani rzutowo.

Jednak różnicę klas można było dostrzec głównie w sposobie rozgrywania akcji. Podopieczni Igora Griszczuka znakomicie dzielili się piłką, czego wynikiem jest duża liczba asyst - 22. Grą świetnie dyrygował duet rozgrywających Krzysztof Szubarga (8 asyst) - Łukasz Koszarek (7). Spora część podań trafiała pod kosz, gdzie akcje praktycznie bezbłędnie wykańczali Gortat (21 punktów, 9/12 z gry, 3 zbiórki), Lampe (15 punktów, 12 zbiórek) czy Hrycaniuk (14 punktów, 6/6 za 2). Obrona Słowacji nie była w stanie ograniczyć poczynań wysokich reprezentacji Polski, co także było jednym z kluczy do wysokiej wygranej.

Środkowych dobrze wspierali koszykarze obwodowi, którzy dziurawili kosz rywali rzutami z dystansu (11/21 w całym meczu). W tym elemencie gry brylowali Koszarek (12 punktów, 4/4 za 3) oraz Kelati (10 punktów, 3/3 za 3).

Po stronie Słowacji wyróżnił się wspomniany już Gavel, który zdobył 17 punktów. 10 punktów i 8 zbiórek dołożył znany z gry w Kotwicy Kołobrzeg Gabriel Szalay. Najwyższy na parkiecie Martin Miklosik (226 cm wzrostu) zdobył 2 punkty trafiając 1 z 6 oddanych rzutów z gry.

Drugie starcie obu zespołów już jutro. Miejmy nadzieję, że Słowacy okażą się być nieco bardziej wymagającym przeciwnikiem i nie pozwolą już, jak to miało miejsce dzisiaj, wypracować Polakom przewagi sięgającej aż 53 punktów. Transmisję o godzinie 18:00 przeprowadzi TVP Sport.

Polska - Słowacja 108:57 (25:16, 26:10, 30:10, 27:21)

Polska: Marcin Gortat 21, Maciej Lampe 15, Adam Hrycaniuk 14, Łukasz Koszarek 12, Thomas Kelati 10, Krzysztof Szubarga 10, Michał Chyliński 7, Filip Dylewicz 6, Adam Waczyński 5, Łukasz Majewski 3, Dardan Berisha 3, Adam Łapeta 2

Słowacja: Anton Gavel 17, Peter Sedmak 11, Gabriel Szalay 10, Maros Zuffa 5, Daniel Novak 3, Justin Sedlak 3, Roman Marko 2, Martin Miklosik 2, Peter Terlanda 2, Andrej Cervenka 2, Marek Kozlik 0

Dowiedz się więcej na temat: Słowacja | Łukasz | Gortat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje