Reklama

Reklama

Polska przegrała z Hiszpanią 83:88

Reprezentacja Polski koszykarzy przegrała minimalnie z mistrzami świata i wicemistrzami olimpijskimi Hiszpanami 83:88 (14:20, 25:23, 25:25, 19:20) w towarzyskim spotkaniu w Saragossie i zajęli drugie miejsce w turnieju.

Polacy koszykarze nie zdołali przełamać zwycięskiej passy rywali, którzy wygrali ostatnie 31 meczów towarzyskich, ale pokazali, że mają potencjał i z najlepszymi potrafią walczyć jak równy z równym. W zespole mistrzów świata zabrakło kontuzjowanej gwiazdy Los Angeles Lakers Pau Gasola, ale jego nieobecność w niczym nie umniejsza dobrej postawy Polaków.

Reklama

Biało-czerwoni słabo rozpoczęli mecz stremowani klasą rywali. W 7. minucie po punktach z dystansu rozgrywającego Juana Carlosa Navarro przegrywali 4:11. a w połowie drugiej kwarty 23:32 po efektownym wsadzie młodszego z braci Gasolów - Marca. Sygnał do odrabiania strat dał szybki David Logan, który nie bał się wejść pod kosz. Amerykanin z polskim paszportem zdobył osiem punktów z rzędu, co w połączeniu z lepsza obroną całej drużyny przyniosło efekty. Po dwóch kwartach gospodarze prowadzili 43:39.

Drugie 20 minut było jeszcze bardziej wyrównane, bo podopieczni Muli Katzurina pozbyli się tremy i grali z minuty na minutę lepiej. Polacy mieli jednak problemy pod koszem, bo Szymon Szewczyk szybko popełnił cztery faule, a w jego ślady poszedł Lampe. Już w 25. minucie Lampe, który przegrywał wiele pojedynków z byłym kolegą z Chimki Moskwa doświadczonym Jorge Garbajosą, miał cztery faule i też usiadł na ławce rezerwowych. Bez Filipa Dylewicza, który w czwartek dowiedział się, że odpadł ze składu na mistrzostwa, Hiszpanie mieli łatwiejszą drogę do polskiego kosza. Jednak biało-czerwoni dotrzymywali im kroku i po trzech kwartach Hiszpanie prowadzili tylko 68:64 (równo z końcowa syreną Fernandez trafił zza linii 6,25 m).

W ostatniej części gospodarze bronili agresywną strefą, ale Polacy grali mądrze. Pierwszy remis w spotkaniu dał podopiecznym izraelskiego szkoleniowca Logan i w 35. minucie było 75:75. Akcja dwójkowa Amerykanina z Gortatem sprawiła, że biało-czerwoni prowadzili 77:75, a po odważnej akcji Koszarka - na 180 sekund przed końcem - nawet 79:76. Ostatnie słowo należało jednak do mistrzów świata i jej gwiazdy Navarro, który rzutem z ośmiu metrów ustalił wynik.

Hiszpania - Polska 88:83 (20:14, 23:25, 25:25, 20:19)

Polska: Logan 20 (2), Ignerski 17 (5), Szubarga 14 (2), Gortat 6, Lampe 0 - Koszarek 14 (2), Wójcik 7 (1), Chyliński 3 (1), Szewczyk 2, Roszyk 0, Witka 0.

Hiszpania: Navarro 26 (4), Garbajosa 18 (3), Reyes 8, Claver 5 (1), Rubio 0 - M. Gasol 18, Fernandez 10 (1), Llull 5 (1), Cabezas 3 (1).

Dowiedz się więcej na temat: biało-czerwoni | biało | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje