Reklama

Reklama

"Polska liga to nie spartakiada"

"Chłopcy pokazali, że polska liga to nie spartakiada nieudaczników" - ocenił w "Przeglądzie Sportowym" Wojciech Łazarek zwycięstwo reprezentacji Polski w meczu z Finlandią (1:0).

"My, członkowie Wydziału Szkolenia, nie ingerujemy w pierwszą reprezentację, nas interesuje jej zaplecze. Dlatego cieszy, że Beenhakker testuje tych, którzy w większości mogą stanowić trzon kadry na Euro 2012" - dodał były trener kadry.

"Skala trudności nie była zbyt duża, ale na pewno pięciu zawodników nie odbiega od pierwszej reprezentacji. Zaliczają się do nich na pewno Grosicki i Łobodziński. W tej chwili nie potrzebujemy bramkarza, ale Przyrowski potwierdził, że można na niego liczyć. Dobrze zagrali również Zieńczuk, Murawski i Kokoszka" - podkreślił Łazarek.

Reklama

"Ten mecz pokazał, jak szerokie zaplecze ma pierwsza reprezentacja. Cieszy fakt, że już na początku okresu przygotowawczego wielu piłkarzy prezentuje wysoką formę. Wyróżniłbym Golińskiego i Zieńczuka. Widać, że zawodnik Zagłębia Lubin z roku na rok dojrzewa, bardzo dobrze prowadził piłkę, monitorował grę, miał świetne uderzenie z dystansu. Również Zieńczuk pokazał, że znakomita jesień w jego wykonaniu nie była przypadkiem. Kokoszka potrafił się ustawić, pokazał, że ma świetne uderzenie głową. Dobre zmiany dali Grosicki, Murawski i Nowak. Więcej spodziewałem się po rozgrywającym oraz po Pawle Brożku" - stwierdził były selekcjoner Jerzy Engel.

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Łazarek | liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje