Reklama

Reklama

Polska - Gwiazdy FGE 87:90 po dogrywce

Reprezentacja Polski koszykarek przegrała w niedzielę w Lublinie z drużyną Gwiazd Ford Germaz Ekstraklasy 87:90 po dogrywce (19:21, 19:19, 27:22, 17:20, 5:8). MVP spotkania wybrana została Jelena Maksimović (Energa Toruń)

W odróżnieniu od podobnych spotkań mężczyzn, którzy skupiają się na akcjach ofensywnych i technicznych sztuczkach, niedzielny Mecz Gwiazd koszykarek stał pod znakiem prawdziwej walki i nieustępliwości w obronie, włącznie ze stosowaniem chwilami krycia na całym boisku.

Przez pełne 45 minut toczyła się wyrównana gra i żadnej z drużyn nie udawało się uzyskiwać znaczącej przewagi (najwyższe prowadzenie reprezentacji wynosiło 9 punktów - 77:68). Sporo dramaturgii było w samej końcówce, bo na pół minuty przed ostatnią syreną po indywidualnej, trzypunktowej akcji Jeleny Maksimović drużyna Gwiazd objęła prowadzenie 82:80. Jednak kilkanaście sekund później, wykorzystując dwa rzuty wolne, do remisu doprowadziła Agnieszka Szott.

Reklama

W dogrywce widać było wyraźne zmęczenie reprezentantek tempem gry przez cały mecz.

Jak przystało na występ najlepszych koszykarek polskiej ekstraklasy, spotkanie stało na dobrym poziomie i nie brakowało w nim efektownych i skutecznych akcji, choć zwłaszcza w drugiej kwarcie zawodniczkom obydwu zespołów kilkakrotnie zdarzało się nie trafiać z najdogodniejszych nawet pozycji.

Dla reprezentacji biało-czerwonych, grającej bez Agnieszki Bibrzyckiej, lubelski mecz był jednym z ważnych elementów przygotowań do czerwcowych mistrzostw Europy, których Polska jest gospodarzem.

Najlepszą zawodniczką lubelskiego Meczu Gwiazd uznana została Jelena Maksimović z Energi Toruń.

Konkurs rzutów za trzy punkty wygrała Laurie Koehn (UTEX ROW Rybnik).

Niezwykle ciepło przyjętą przez lubelską publiczność atrakcją towarzyszącą Meczowi Gwiazd były występy jednej z najlepszych w świecie grup cheerleaderek Red Foxes z Ukrainy.

W przeprowadzonej przed meczem licytacji reprezentacyjną koszulkę z autorafem Marcina Gortata jeden z kibiców nabył za 650 zł.

Polska - Gwiazdy Ford Germaz Ekstraklasy 87:90 (19:21, 19:19, 27:22, 17:20, 5:8).

Polska: Ewelina Kobryn 22, Agnieszka Skobel 5, Magdalena Leciejewska 4, Justyna Żurowska 4 (1x3), Paulina Pawlak 2 - Agnieszka Szott 20 (1x3), Elżbieta Mowlik 13 (3x3), Marta Jujka 11, Katarzyna Krężel 4 (1x3), Joanna Czarnecka 2, Katarzyna Dźwigalska.

Gwiazdy FGE: Jelena Maksimović 18, Erin Phillips 12 (2x3), Amisha Carter 8, Stephanie Raymond 6, Alicia Gladden 6 - Bernice Mosby 12, Laurie Koehn 7 (1x3), Milka Bjelica 6, Monica Wright 6, Sharnee Zoll 5, Brittany Denson 4.

Sędziowali: Marcin Kowalski, Robert Aleksandrowicz i Mariusz Adameczek.

Widzów ponad 3 tysiące.

Powiedzieli po meczu:

trener reprezentacji Polski Dariusz Maciejewski: "Rywalki postawiły trudne warunki, podeszły poważnie do spotkania za co im dziękuję. Reprezentacja takich spotkań potrzebuje jak najwięcej, a w trakcie rozgrywek ligowych takich okazji jest niewiele. Nikt nie lubi przegrywać nawet w towarzyskim meczu. Zabrakło nam kilku elementów by zwyciężyć - przede wszystkim zadecydowała przegrana walka pod tablicami. Cieszy udany powrót młodych mam: Agnieszki Szott i Elżbiety Mowlik. Dobrze pokazała się również Marta Jujka. Każda z tych dziewcząt, które wystąpiły w Lublinie, jeśli utrzyma poziom, ma szanse na znalezienie się w osiemnastce, która przygotowywać się będzie od kwietnia do mistrzostw Europy".

Agnieszka Szott: "Pokazałyśmy, że w zespole jest potencjał. W Lublinie o końcowym wyniku zdecydowały niuanse. Wierzę, że je poprawimy podczas przygotowań do mistrzostw Europy. Mecz był widowiskowy i emocjonujący".

Trener drużyny Gwiazd Elmedin Omanic: "To była dobra promocja koszykówki. Bardzo udany mecz, myślę, że dla obydwu drużyn. Spotkanie rozegrano na dobrym poziomie. Równie ważne było to, że przy tak wyrównanej walce obyło się bez nieszczęśliwych kontuzji".

Jelena Maksiković, najlepsza koszykarka spotkania (MVP): "Próbowałyśmy grać tak, żeby spotkanie było atrakcyjne dla kibiców. Jestem bardzo zadowolona i szczęśliwa, że zdobyłam to wyróżnienie. Dziękuję koleżankom z zespołu i kibicom".

Prezes PZKosz Grzegorz Bachański: "Dziękuję Lublinowi, że po raz kolejny zorganizował koszykarkie widowisko - przed rokiem odbył się tu przecież mecz Gwiazd koszykarzy. Mam nadzieję, że za kilka lat ta dobra atmosfera wokół koszykówki zaowocuje awansem zespołów mężczyzn i kobiet do najwyższej klasy rozgrywkowej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje